Szukaj
  • Czesław Czapliński

PORTRET z HISTORIĄ Włodzimierz Książek


Włodzimierz Książek (ur. 1951 w Warszawie — w pracowni znaleziono zwłoki 18 maja 2011 r. w Pawtucket w stanie RI) – artysta malarz.

W 1975 r. skończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. W 1982 r. ze względu na stan wojenny w Polsce, wyemigrował do Nowego Jorku.

Włodzimierz Książek wystawiał swoje prace w Marisa Del Re Galeria i John Gibson Gallery w Nowym Jorku. Miał liczne wystawy indywidualne w Kouros Gallery w Nowym Jorku, Alpha Gallery w Bostonie. a także w Europie i Azji.

Prace Książka ukazuwały się w m.in.: “Art in America”, “Art Forum”, “Art News”, “Tema Celeste”, “Art Press”, “Art New England”, “ArtNet Magazine”, “Partisan Review”, “d'Art International”, “The Hudson Review”, “Book Forum”, “Boston Globe”.

Jego praca znajdują się w licznych kolekcjach w Stanach Zjednoczonych i poza granicami, zarówno prywatnych jak i muzealnych.

Z Włodkiem Książkiem znałem i przyjaźniłem się od jego przyjazdu do Nowego Jorku. Pierwsze spotkanie i zdjęcia robiłem mu w listopadzie 1981 r. w Nowym Jorku. Potem spotykaliśmy się w Nowym Jorku, a następnie odwiedzałem go w Providence. W moim albumie „Kolekcje sztuki polskiej w Ameryce” (2005) pojawiła się niesamowita kolekcja prac Włodka Książka.


Wstrząsnęła mną informacja o „Tajemniczej śmierci Włodka Książka”, którego ciało znaleziono w jego pracowni w Pawtucket, w stanie R.I. Do dziś okoliczności jego śmierci pozostają tajemnicą. Według najbliższych przyjaciół, od Książnika nie było wiadomości od prawie dwóch tygodni, kiedy kolega z Rhode Island School of Design poszedł go szukać – w środę, 18 maja 2011 r., znalazł ciało w jego studio. Przeprowadzono sekcję zwłok, ale jej nie ujawniono. Do dramatu towarzyszącego nierozwikłanej śmierci Książka, doszły informacje, że ostatnio padł ofiarą malwersacji, prawdopodobnie z udziałem asystenta o kryminalnym przeszłości, który również zniknął, mimo prób dochodzenia przez policję. Uważam jednak, że to co dziś jest niewiadome, kiedyś może się wyjaśni, ktoś nie wytrzyma i na łożu śmierci powie prawdę, wypłyną jakieś dokumenty…Ale jedno jest pewne, nie namaluje już dalszych obrazów. Całe szczęście, że robiłem mu dużo zdjęć i mam nagrany jego głos…, coś jednak pozostało, nie mówiąc oczywiście o pracach.

Włodzimierz Książek pozostawił córką Veronica Goldhagena.

Pisałem o Włodku kilkakrotnie w Ameryce i Polsce, pierwszy materiał – Czesław Czapliński artykuł JESTEM WIERNY SWOJEJ OSOBOWOŚCI w nowojorskim „Przeglądzie Polskim” z 14 lutego 1985 r.:

W ostatnich kilku latach zaczęli do Stanów Zjednoczonych napływać artyści z Polski, nie jak dawniej, aby wystawić swe prace gdziekolwiek i wrócić do kraju, ale z zamiarem osiedlenia się na stałe. Na przykładzie kilku artystów z różnych dziedzin sztuki (rzeźba, malarstwo, grafika, muzyka, fotografia itd.) postanowiłem pokazać ich zmagania z nową rzeczywistością, sukcesy i niepowodzenia, które często dla ludzi nie związanych ze sztuką są niezrozumiałe, gdyż wymykają się z ogólnie zaakceptowanych norm życia.

Nie łudzę się, że cyklem artykułów pt. Polscy artyści w Stanach Zjednoczonych zmienię stosunek ludzi do nie pasujących często do rzeczywistości artystów, ale może przybliżę ich problemy. Jednym z największych jest brak funduszów na realizację bardzo śmiałych projektów wystaw, pokazów, publikacji. Tu zaczyna się ogromna rola mecenasów sztuki, którzy finansowo mogą wspomóc realizację zamierzeń. "Sponsorowanie” zarówno przez firmy jak i osoby prywatne jest naturalną formą pomocy (kwoty wydatkowane na ten cel są często odliczane od podatków), współpraca artysta-sponsor jest popularna w całym zachodnim świecie. Ponieważ w powojennej Polsce sztuka sponsorowana jest przez państwo, jak również nie istnieje prawie wcale rynek dzieł sztuki, dlatego polscy artyści w Stanach Zjednoczonych nie mogąc znaleźć miejsca dla siebie, wielokrotnie tracą grunt pod nogami, przerzucają się do innych zawodów, nie związanych ze sztuką.

Oprócz sponsorów prywatnych i firm, artysta ma również do dyspozycji wiele stypendiów i jednorazowych pomocy finansowych przyznawanych przez różne organizacje, fundacje oraz rząd (National Endowment for the Arts).

Umiejętne korzystanie z wszelkiego rodzaju pomocy, jak również upór w realizacji własnego programu, daje pozytywne rezultaty, czego przykładem są losy malarza Włodzimierza Książka.

Ponad 20 wystaw w różnych galeriach, kilka znaczących stypendiów, nagród i wykłady na amerykańskich uczelniach, to jak na niespełna 3-letni pobyt Książka w Stanach Zjednoczonych dokonanie imponujące.

„…Przyjechałem do Stanów Zjednoczonych bez pieniędzy, kontaktów, znajomości języka – mówi Książek. — Byłem w takiej sytuacji jak większość ludzi. Muszę tu zaznaczyć, że Henryk Lachman umożliwił mi pierwszą wystawę. Na początku przeżyłem okres gehenny; nie miałem pieniędzy na życie, a co dopiero na malowanie, z którego jednak nie zrezygnowałem kosztem olbrzymich wyrzeczeń. Ale przecież decyzję o tym, że będę malarzem, podjąłem ponad 10 lat temu i do dziś muszę ponosić wszelkie związane z tym konsekwencje...”.

Kariera artystyczna urodzonego w 1951 w Warszawie Włodzimierza Książka, tak jak w wielu przypadkach zaczęła się

prozaicznie, od zainteresowania wystawami malarstwa jeszcze w szkole średniej. Po ukończeniu szkoły, rozpoczął studia na wydziale biologii UW. W tym okresie dużo już malował.

„…Pod koniec I roku studiów musiałem podjąć decyzję, co mam robić dalej, czy studiować biologię, czy zająć się malarstwem - mówi Książek. W końcu zdecydowałem się na malarstwo, złożyłem papiery do ASP w Warszawie. Teraz, mając 33 lata wiem, że decyzja, którą podjąłem w osiemnastym roku życia, była słuszna. Nie

wyborażam sobie życia bez malarstwa.

Jestem typem samouka, ze swoich mistrzów mogę wymienić tylko prof. Michała Bylinę, który był zarazem moim przyjacielem.

Jego bardzo sympatyczny, zupełnie niespotykany stosunek do mnie sprawił, że mój temperament i silna osobowość jakoś się w tej ASP "zmieściły” Studia skończyłem szybciej, niż to było przewidziane, gdyż uzyskałem zgodę na indywidualne nauczanie. W ciągu roku zaliczałem egzaminy z dwóch lata...”

Po wystawie Książka w Keane Mason Gallery (1982), znajdującej się na najbardziej cenionej w świecie artystycznym 57 Ulicy w Nowym Jorku, krytyk sztuki Palmer Poroner tak pisał:

„…Technika malarska Książka przypomina nieco techniki stosowane przez amerykańskich abstrakcyjnych ekspresjonistów z lat 50- ych, aczkolwiek artysta posługuje się obrazami i symbolami w bardzo współczesny sposób; niosą one bardzo współczesne posłannictwo. Podobnie jak jego amerykańscy poprzednicy, Książek operuje pędzlem tak, że każde pociągnięcie jest zawsze widoczne...

W odróżnieniu od tej grupy artystów, Książek ma dużo do powiedzenia o świecie. Używa techniki, którą oni doprowadzili do perfekcji, aby wyrazić potrzeby innego świata. Patrząc w przyszłość dzieli z nimi poczucie desperacji. Świat Książka jest trudny i skomplikowany. Jest to jedno z dziwacznych zestawień, które wyrażają anomalie życia..”.

W "Art Speak” autor krytyki zalicza malarstwo Książka do neoeksprezjonizmu, o czym sam Książek tak mówi: „…Jest dla mnie śmieszne, że Amerykanie dostrzegają w moim malarstwie powiązania z ekspresjonizmem amerykańskim, transawangardą, ma ona być bazą, rzekomo z której wyszedłem. Oczywiście nie mam z tym nic wspólnego. Już na II roku studiów w ASP, kiedy zacząłem pracować na własne konto, tworzę konsekwentny ciąg wynikających z siebie obrazów. Nie namalowałem obrazu, który byłby czystym realizmem, nie namalowałem obrazu, na którym byłoby coś poza człowiekiem (kobieta-mężczyzna lub relacje między nimi). Jestem wierny swojej osobowości, którą trudno zwerbalizować wyrażam ją malarstwem. Doskonalę technikę i rodzaj ekspresji, natomiast ciągle obracam się wokół tych samych tematów.

To, że teraz jestem w nurcie poszukującym, to czysty przypadek, gdyż obecnie taka sztuka jest mile widziana. Po dużym zastoju, kiedy malarstwo było recesywne w stosunku do tzw. czystej awangardy, ludzie zaczęli tęsknić za malarstwem prowadzą do wielu form realizmu.

Wszelkie klasyfikacje są potrzebne tylko dla krytyków i publiczności z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że to, co robię, jest realizmem. Oczywiście wiele w mych pracach symbolizmu, co jest efektem typowo polskiego wychowania, odczuwania, wrażliwości na kolor i formę…”.

Dzięki nieprzeciętnemu uporowi i determinacji Książek pozostał malarzem. Zaczął sprzedawać swoje obrazy, co łącznie ze stypendiami pozwala mu żyć i pracować poświęcając się wyłącznie malarstwu.

„…Poza farbami i materiałami malarskimi nie mam nic – mówi Książek. Może dlatego, że uważam, iż należy pracować na najlepszych płótnach i najlepszymi farbami, to jest dla mnie najważniejsze...”.

Obecnie Włodzimierz Książek wystawia najnowsze prace w Vodra Gallery w Jersey City Stałe College. W najbliższym czasie czekają go następne wystawy indywidualne. Otrzymał nowe sypendia: Altos de Charon, Montalro Center for the Arts i jako tzw. „visiting artist” będzie wykładał na kilku amerykańskich uczelniach.

PORTRAIT with HISTORY Włodzimierz Książek (1951-2011)

Włodzimierz Książek (born in 1951 in Warsaw - a body was found on May 18, 2011 in Pawtucket, RI) - painter.

In 1975 he graduated from the Academy of Fine Arts in Warsaw. In 1982, due to the martial law in Poland, he emigrated to New York.

Włodzimierz Książek exhibited his works at Marisa Del Re Galeria and John Gibson Gallery in New York. He had numerous solo exhibitions at the Kouros Gallery in New York, and the Alpha Gallery in Boston. as well as in Europe and Asia.

The book's works appeared in, among others: "Art in America", "Art Forum", "Art News", "Tema Celeste", "Art Press", "Art New England", "ArtNet Magazine", "Partisan Review "," D'Art International "," The Hudson Review "," Book Forum "," Boston Globe ".

His work can be found in numerous collections in the United States and abroad, both private and museum.

I knew and made friends with Włodek since his arrival in New York. I took his first meeting and photos in November 1981 in New York. Then we met in New York and then visited him in Providence. In my album "Polish Art Collections in America" ​​(2005) an amazing collection of Włodek's Books appeared.

I was shocked by the information about "The Mysterious Death of Włodek's Book", whose body was found in his studio in Pawtucket, R.I. To this day, the circumstances of his death remain a mystery. According to close friends, there has been no news from the Book for almost two weeks when a colleague from the Rhode Island School of Design went looking for him - on Wednesday, May 18, 2011, he found the body in his studio. An autopsy was performed but was not disclosed. The drama accompanying the unsolved death of the Book, came with information that he had recently fallen victim to embezzlement, probably involving an assistant with a criminal past who also disappeared, despite attempts by the police to investigate. However, I believe that what is unknown today may one day explain, someone will not stand and on the deathbed tell the truth, some documents will flow out ... But one thing is certain, I will not paint further pictures. Fortunately, I took a lot of photos of him and his voice was recorded ... but something is left, let alone works.

Włodzimierz Książek left the daughter of Veronic Goldhagen.

I wrote about Włodek several times in America and Poland, the first material - Czesław Czapliński, the article I AM FAITHFUL OF MY PERSONALITY in the New York "Polish Review" of February 14, 1985:

In the last few years, artists from Poland began to flow into the United States, not as they used to exhibit their works anywhere and return to the country, but with the intention of settling permanently. On the example of several artists from various fields of art (sculpture, painting, graphics, music, photography, etc.) I decided to show their struggles with the new reality, successes and failures, which often for people not related to art are incomprehensible, because they escape from generally accepted living standards.

I do not delude myself that the cycle of articles Polish artists in the United States will change the attitude of people to artists who do not often fit the reality, but maybe bring their problems closer. One of the biggest is the lack of funds for the implementation of very bold projects for exhibitions, shows and publications. Here begins the huge role of patrons of art, who can financially support the implementation of their intentions. "Sponsorship" by both companies and individuals is a natural form of assistance (amounts spent for this purpose are often tax deductible), artist-sponsor cooperation is popular throughout the western world. Because in post-war Poland art is sponsored by the state, as well as there is almost no art market at all, which is why Polish artists in the United States, unable to find a place for themselves, repeatedly lose ground under their feet, switching to other professions not related to art. In addition to private sponsors and companies, the artist also has at his disposal many scholarships and one-off financial aid awarded by various organizations, foundations and the government (National Endowment for the Arts). Skillful use of all kinds of help, as well as persistence in implementing their own program, gives positive results, an example of which is the fate of the painter Włodzimierz Księga. More than 20 exhibitions in various galleries, several significant scholarships, awards and lectures at American universities, is an impressive achievement for a less than three-year stay in the United States. "... I came to the United States without money, contacts or language skills," says Ksiazek. - I was in a situation like most people. I must point out here that Henryk Lachman gave me the first exhibition. At the beginning I experienced a period of ordeal; I had no money to live, let alone painting, which I did not give up at the cost of huge sacrifices. But I made the decision to be a painter over 10 years ago and I have to bear all the consequences associated with it to this day ... ". Artistic career of Włodzimierz Book, born in 1951 in Warsaw, as it began in many cases prosaically, from interest in painting exhibitions while still in high school. After graduating from school, he began studying at the Faculty of Biology, University of Warsaw. He was already painting a lot during this period.

"... At the end of the first year of studies, I had to decide what to do next, study biology or paint," says Książek. Finally, I decided to painting, I submitted papers to the Academy of Fine Arts in Warsaw. Now, at 33, I know that the decision I made at the age of eighteen was right. No I choose my life without painting. I am a self-taught type, I can only mention my masters prof. Michał Perennial, who was also my friend. His very nice, completely unusual attitude towards me made my temperament and strong personality fit into the Academy of Fine Arts "I graduated" faster than I expected, because I obtained permission for individual teaching. During the year I passed exams from two years. .. " After the Book in Keane Mason Gallery exhibition (1982), located on 57th Street in New York, the most-valued artistic world, art critic Palmer Poroner wrote: "... Painting technique The book is somewhat reminiscent of the techniques used by American abstract expressionists from the 1950s, although the artist uses paintings and symbols in a very contemporary way; they carry a very modern mission. Like its American predecessors, Books uses a brush so that every stroke is always visible ... Unlike this group of artists, Books has a lot to say about the world. He uses the technique they've perfected to express the needs of another world. Looking forward, he shares a sense of desperation with them. The world of the book is difficult and complicated. This is one of the bizarre combinations that express life anomalies ... "

In "Art Speak," the author of the critic includes painting Book as a neo-expressionism, about which Books says so: "... It is ridiculous for me that Americans see in my painting connections with American expressionism, trans-avant-garde, it is supposed to be the base, allegedly from which I came out. Of course, I have nothing to do with it. Already in the second year of studies at the Academy of Fine Arts, when I started working on my own account, I create a consistent sequence of resulting images. I did not paint a picture that would be pure realism, I did not paint a picture that would be something other than human (male-female or relationships between them.) I am faithful to my personality, which is difficult to verbalize, I express it with painting. I perfect the technique and type of expression, but I still revolve around the same topics. The fact that I am now in the search trend is pure coincidence, because now such art is welcome. After a large stagnation, when painting was recessive in relation to the so-called pure avant-garde, people began to miss painting lead to many forms of realism. All classifications are needed only for critics and the audience with all responsibility I can say that what I do is realism. Of course, there is a lot of symbolism in my works, which is the result of typically Polish upbringing, feeling, sensitivity to color and form ... " He remained a painter thanks to his uncommon persistence and determination. He began to sell his paintings, which, together with scholarships, allows him to live and work devoting himself exclusively to painting. "... Apart from paints and painting materials, I have nothing," says Książek. Maybe because I think that you should work on the best canvases and the best paints, this is the most important for me ... " Currently, Włodzimierz Książek exhibits the latest works at the Vodra Gallery in Jersey City Permanent College. In the near future there will be another solo exhibitions. He received new scholarships: Altos de Charon, Montalro Center for the Arts and as so-called "Visiting artist" will lecture at several American universities.


  • Facebook Social Icon
  • YouTube Social  Icon