Szukaj
  • Czesław Czapliński

PORTRET z HISTORIĄ Julia Hartwig

Aktualizacja: 12 sie 2019



Julia Hartwig (1921-2017) Pierwsze bezpośrednie spotkanie z Julią Hartwig miałem w styczniu 1983 r. w Polskim Instytutucie Naukowy w Ameryce w Nowym Jorku, który wówczas mieścił się na 59 E. 66th St. na Manhattanie. Julia była ze swoim mężem, pisarzem Arturem Międzyrzeckim. Zrobiłem jej wówczas zdjęcie, które obiegło świat. Sama Julia prosiła o jego użycie. Czyli dostawałem od wydawcy info. że autorka chce aby moje zdjęcie zostało użyte. To optymalna sytuacja dla mnie. Nawet było pewne zadrażnienie, pomiędzy jej bratem Edwardem Hartwigiem, wybitnym fotografem, z którym sie przyjaźniłem, a który mówił, lekko uśmiechając się, że siostra woli moje zdjęcie niż jego.


Potem jeszcze wielokrotnie spotykaliśmy się w Nowym Jorku, jak Julia Hartwig z mężem przyjeżdżali do nowojorskiego PEN Clubu, gdzie spotykaliśmy się m.in. z wybitnym pisarzem Jerzym Kosińskim. 4 sierpnia 1998 odwiedziłem Julię Hartwig w Dom Pracy Twórczej w Oborach w gminie Konstancin-Jeziorna. Właśnie tu przez lata Julia Hartwig razem z mężem Arturem Międzyrzeckim przyjeżdżała, aby wypoczywać i pracować nad nowymi projektami. Widziałem, że czuła się tak jak u siebie w domu, wszyscy jej się kłaniali, a ona miała swoje ulubione miejsca wewnątrz pałacu, jak również w parku, nad stawem w szuwarach.... Historia urokliwego miejsca siega 1948 r., kiedy w Pałacu w Oborach, odebranego mocą dekretu o nacjonalizacji, rodzinie Potulickich otwarto Dom Pracy Twórczej Związku Literatów Polskich. Przez lata miejsce to było enklawą dla wybranych, bywali tu Marian Brandys, Józef Hen, Maria Janion, Artur Międzyrzecki, Magdalena Samozwaniec, Jerzy Skolimowski, Antoni Słonimski i wielu innych, reprezentujących różne nurty pisarstwa, różne opcje światopoglądowe i różny stosunek do panującego ustroju. Po latach i przełomie z 1989 r. Obory nie przestawały cieszyć się prestiżem, ale ponieważ młodzi pisarze już się tu nie pojawiali, stały się stopniowo reliktem odchodzącej już epoki. W 2015 roku dwór wrócił do rąk spadkobierców przedwojennych właścicieli. Udało mi się jeszcze uchwycić pisarzy w tym naturalnym wnętrzu, dziś już będących historią.


Zaskoczeniem dla mnie było, jak mi ktoś powiedział, że znalazłem się w wydanym "Pamiętnik Julii Hartwig" , która pod data 19 października 2011, Warszawa pisała o tym jak zaprosiłem ją na spotkanie "Artyści w Łazienkach", jakie przez siedem lat organizowałem — "...Wieczory odbywające się w Pałacyku Myślewickim mają wiele uroku dzięki pięknym wnętrzom i miłym młodym gospodyniom zatrudnionym w różnych pracach dotyczących Łazienek. Bo Łazienki, jak tym razem miałam okazję się przekonać, to nie tylko przepiękny park, Pałac na Wodzie, Oranżeria, Podchorążówka i Pałacyk Myślewicki – ale także cała część gospodarcza ze szklarnią i warsztatami. W odleglejszej części Łazienek mieści się też, w Palmiarni, świetna (i droga) restauracja Belvedere. Pamiętamy też łazienkowską stajnię pięknych koni, której zdaje się już dzisiaj nie ma.



W przerwie między zdjęciami wybraliśmy się z Anią i panem Czesławem Czaplińskim na spacer po parku, którego z powodu choroby od dwóch lat nie odwiedzałam. Była to ostatnia godzina przed zmierzchem, piękne niebo, mroczna, ale połyskliwa powierzchnia stawu, aleje wyścielone opadłymi liśćmi; w alejach przechadzające się pawie, osobno panie pawice, osobno panowie. Zatrzymujemy przy niezwykłym widoku: niewysoki, starszy pan w przyklęku, wyciągnąwszy rękę, karmi przyniesionymi w tym celu ziarnami pawia. Pan Czesław prosi nieznajomego o garstkę ziarna, kt.rą następnie paw dziobie spokojnie z mojej dłoni. Takiej fotografi i jeszcze nie miałam...". Julia Hartwig, jedna z najwybitniejszych polskich poetek i tłumaczek literatury pięknej nie żyje. Poetka zmarła 14 lipca w USA. W sierpniu skończyłaby 96 lat. Zmarła w domu swojej córki w Pensylwanii, wielka dama polskiej poezji. Na Facebooku zaprzyjaźniona z nią Paula Sawicka opublikowała list od Danielle, córki Julii Hartwig: „Mama odeszła wczoraj. We śnie i z uśmiechem na twarzy. Odeszła spokojnie i godnie, tak jak żyła . Jesteśmy w szoku, zapłakani i zdruzgotani. Jednocześnie cieszymy się, że cały, jak się okazuje ostatni rok Mamy życia, byliśmy blisko razem”.



  • Facebook Social Icon
  • YouTube Social  Icon