Szukaj
  • Czesław Czapliński

PORTRET z HISTORIĄ Henry Archacki


Henry (Henryk) Archacki (ur. 21 sierpnia 1907 w Pieczyskach k/Warszawy – zm. 13 sierpnia 1988 w Nowym Jorku) artysta grafik, dziennikarz, historyk.

Jego grafiki były eksponowane w muzeach i bibliotekach. Trzy największe zbiory znajdują się w Muzeum Polonii Amerykańskiej w Port Washington, Nowy Jork; na Uniwersytecie w Buffalo, The State University of New York, a także na University of Minnesota w Immigration History Research Center.

Archacki urodził się w Pieczyskach małej wiosce na północ od Warszawy. W 1907 roku, w tym samym roku, w którym urodził się Henry, jego ojciec, Józef, wyjechał z Polski do Chicago. Jego matka, Bronisława, pojechała rok później w 1908 r. z Henrykiem. Jako nastolatek uczęszczał do liceum Carla Schurza w Chicago. Po uzyskaniu dyplomu zaczął pisać do chicagowskiego „Dziennika Związkowego” (Alliance Daily News), koncentrując się na stronach młodzieżowych i sportowych. Został również zatrudniony jako grafik przez Republic Engraving and Design Company. W listopadzie 1930 r. Przeprowadził się na Brooklynu w Nowym Jorku, aby tam prowadzić studio firmy. Wkrótce potem poznał swoją przyszłą żonę, Janinę (z domu Wijacka) Wycka. Po kilku latach firma została zmuszona do wycofania się z działalności z powodu kryzysu. W odpowiedzi Archacki wynajął strych w pobliżu Union Square i stworzył własną firmę graficzną, Pioneer Rubber and Engraving Company.

Pierwszy raz spotkałem i fotografowałem Henryka Archackiego w Atelier Sewarda Johnsona Jr. w Hamilton w stanie New Jersey, gdzie pracował rzeźbiarz Andrzej Pityński, w kwietniu 1981 r., który był z nim zaprzyjaźniony. Dzięki temu poznałem go, zaprzyjaźniliśmy się na lata. W bezpośrednim kontakcie, był inny niż wszyscy, zanim coś powiedział pomyślał, nie klepał byle czego. Dlatego jego słowa się liczyły, były niezwykle wyważone i celne. Nie spotkałem zbyt dużo ludzi z takimi cechami.

Archacki owiany był legendą masonerii, czym bardzo się zainteresowałem, gdyż była to wiedza trochę tajemna. A takie rzeczy zwykle przyciągają. Przy następnym spotkaniu, które już się odbyło w moim studio w Nowym Jorku, oprócz zdjęć zrobiłem z nim rozmowę pt.: MISTRZ ARCHACKI dla nowojorskiego „Nowego Dziennika”, która ukazała się 23 czerwca 1983:

Dziennikarstwo, grafika, kolekcJonowanie dzieł sztuki i mecenat dla wielu artystów to tylko niektóre dziedziny zainteresowań i działalności Henryka Archackiego. Tajemniczą legendą owiana jest jego przynależność do masonerii w Stanach Zjednoczonych, piastowanie w niej najwyższych funkcji i znawstwo historii masoneril polskiej.

W 1930 roku przyjechał jako kierownik działu artystycznego firmy graficznej Republic Engraving & Designing Co. do Nowego Jorku. Od razu włączył się w sprawy polskie. Rubrykę „Czy wiecie, że”, gdzie ukazywały się jego felietony, rysunki o ciekawych zdarzeniach prowadził przez 20 lat; wykonał dla tego działu ponad 1000 rysunków. Pisał i rysował między innymi dla "Poland Magazine,” "Nowego Świata”, „Polonia Reporter". Przez ostatnie 15 lat jest redaktorem działu angielskiego w najstarszym tygodniku polonijnym "Straż", wychodzącym w Scranton.

Oglądając pożółkle stronice pism i setki wycinków prasowych, trzeba bezstronnie stwierdzić, że swoje życie i talent w ogromnej mierze poświęcił problemom Polski i Polonii w Stanach Zjednoczonych. Swoimi rysunkami, karykaturami i artykułami w prasie chwalił zalety i gromił wady Polonii. Jako doświadczony dzienikarz znał siłę ich wymowy, szczególnie w ciężkich dla kultury emigracyjnej czasach. Rysunki i karykatury Archackiego działają na wyobraźnię, są łatwe i czytelne w odbiorze. a przez swoją szczerość i prostotę zasługują na sentyment i uwagę. Inspiracją do jego prac była często historia Polski, kultura Słowian oraz poezja. Patrząc na prace Archackiego, z perspektywy kilkudziesięciu lat, gdy światem sztuki wstrząsają najrozmaitsze trendy i mody, zabiegające o szybką karierę, ma się wrażenie oglądania albumów wspomnień, które są nam bliskie, gdyż łączą przeszłość z teraźniejszością.

Swoją firmę Pioneer Engraving & Designing Co. założył w 1937 roku i prowadził przez 40 lat. W międzyczasie stał się publicystą i historykiem. W latach 1935-39 był generalnym sekretarzem Komitetu Gen. W.Krzyżanowskiego, a 20 lat później – prezesem Komitetu Stulecia Udziału Polaków w Wojnie Domowej Stanów Zjednoczonych

Henryk Archacki od samego początku związany jest z ruchem masońskim, który przeciętnemu człowiekowi kojarzy się z czymś tajemniczym.

"…Wolnomularstwo lub masoneria to międzynarodowy ruch o charakterze kosmopolitycznym, stawiający sobie za cel doskonalenie moralne oraz zbratanie ludzi przez wyzwolenie ich z różnic religijnych i stanowych - mówi Henryk Archacki. – Początków tego ruchu trzeba szukać w czasach budowy świątyni Salomona, gdyż cały rytuał tzw. masonerii symbolicznej opiera się na tradycji z tego okresu Wolnomularstwo nie opierało i nie opiera się na tajnych doktrynach, jednak w celu utrzymania wewnętrznej integracji (podział 'braci' w loży na uczniów, czeladników i mistrzów) oraz ekskluzywnego charakteru przestrzegało tajemnicy rytuałów, znaków rozpoznawczych i symboliki, wykorzystującej różnego rodzaju rekwizyty (fartuszki, rękawice, sygnety etc . ). Historycznie najstarsza loża powstała w 1590 roku w Szkocji i Polacy byli już jej członkami. Za początek masonerii uważa się jednak połączenie w 1717 roku w Londynie czterech lóż w Wielką Lożę, wówczas to zaczęła rozprzestrzeniać się masoneria na pozostałą część Europy i Amerykę, przybierając różne odmiany w zależności od kraju. W Stanach Zjednoczonych wolnomularstwo stało się organizacją zamożnej burżuazji, połączonej ze sferami rządzącymi. O masowości niech świadczy fakt, że obecnie tylko w stanie Nowy Jork jest około 250 tysięcy masonów.

Początków polskiej masonerii należy szukać już w cechach budowlanych za panowania króla Zygmunta Starego, który zaczął przerabiać Wawel. Do niedawna uważano, że wolnomularstwo w Polsce powstało w 1739 roku; jednak w czasie remontu Zamku Królewskiego w Warszawie odkryto pierwsze ślady masonerii symbolicznej z 1728 roku. Od samego początku głębokimi orędownikami masonerii polskiej byli królowie Stanisław Leszczyński i Stanisław August Poniatowski oraz cała plejada uczonych, magnatów i polityków, którzy w dużej mierze przyczynili się do uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Następnie w Królestwie Polskim masoneria utrzymywała kontakty z lożami w Rosji, a car Aleksander I był symbolicznym mistrzem masonerii rosyjskiej.


Przekształcając się w despotę, zaczął tępić masonerię i w 1822 roku musiała zejśc do podziemia. W tym czasie syn Czartoryskiego przewiózł idee masonerii do Francji i Anglii, gdzie powstała pierwsza polska loża poza granicami Polski – Polish National Lodge w Londynie. W niepodległej Polsce masoneria zaczyna się ponownie odradzać, czego efektem jest utworzenłe w 1922 roku Wielkiej Loży Narodowej Polski, z pierwszym mistrzem R. Radziwiłowiczem. Od samego początku też ruch ten był wrogo w Polsce nastawiony do ideologii komunistycznej.

Pierwsze zabiegi o utworzenie polskiej loży w Stanach Zjednoczonych czynione były już podczas I wojny światowej. Adam Schyliński był jednym z pierwszych jej propagatorów. Pierwsza, Loża im. T. Kościuszki, powstała w 1928 roku. Praktycznie stała się lożą stanu Nowy Jork i przez długie lata uważana była za jedyną oficjalną lożę polską w świecie. Oprócz tego była Loża im. Kopernika w Rzymie, która potem przeniosła się do Paryża, oraz dwie loże angielskie: Loża Białego Orła w Anglii i Loża Pułaskiego w Chicago i Buffalo. Trzeba z żalem stwierdzić, że obecnie nie ma lóż polskich, tzn. posługuJących się językiem polskim…".

Od lat jest Henryk Archacki zapalonym zbieraczem poloników; część z nich przekazał Uniwersytetowi w Minnesocie, gdzie są dostępne dla badaczy i studentów. Jest również prezesem Polish American Museum Foundation w Port Washington i czynnie uczestniczy w Komitecie Obchodów 300. rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej.

CENNE ARCHIWUM POLONII „Nowy Dziennik” 31 styczeń 1985:

Kilkadziesiąt osób zebrało się 2 grudnia 1984 r. w nowym budynku istniejącego już od 1977 roku Polish American Museum Foundation w Port Washington na Long Island. Wśród wielu zaproszonych gości znaleźli się m.in. E.Pieńkowski z Kościuszko House z Filadelfii, F. Mocha — autor „Poles in America”, B.Brolewicz autor „My Brother, Lech Walesa”, J.Skalny z Rochester, B.Beach z Florydy i wielu, wielu innych.

Całą uroczystość związaną z otwarciem "The Archacki „Archives” otworzył fundator muzeum Ch.Wróbel, a zebranych powitali dyrektor J. Juruś i kurator dr R.Adamczak.

Otwarte niedawno pierwsze z prawdziwego zdarzenia archiwum Polonii w Ameryce przez Henryka Archackiego niestrudzonego zbieracza, dziennikarza, krzewiciela kultury polskiej, który od ponad sześćdziesięciu lat gromadzi wszelkie dokumenty dotyczące Polonii i jego żony Janiny, jest swego rodzaju wzorcem dla innych.

W rozmowie z Henrykiem Archackim dowiedziałem się o wielu szczegółach powstania archiwum: „…Zbierałem to wszystko przez ponad sześćdziesiąt lat — mówi Henryk Archacki. Na samym początku mojej kariery rysownika nie myślałem, że materiały są tak ważne, ale kiedy zorientowałem się, że źródła, z których czerpałem tematy do rysunków, mają same pewną wartość, zacząłem je gromadzić.

Zebrało się tego tyle, że potrzeba kilku lat do opracowania. Przypuszczam, że starczy mi jeszcze życia, aby całość doprowadzić do porządku i zbiór będzie można nazwać archiwum. Nie tak, jak wiele placówek z szumnymi nazwami: Muzeum Polskie w Chicago czy choćby Muzeum Sokolstwa w Pittsburgu, gdzie znajduje się wiele cennych dokumentów i pamiątek, ale niczego nie można znaleźć. A przecież w tego rodzaju placówkach najważniejsze jest, aby informacje z przeszłosci były żywe.

Ogromną część moich amerykańskich zbiorów przekazałem Uniwersytetowi w Minnesocie, gdzie wszystko opracowano i udostępniono badaczom. W tym były zbiory starych gazet, pamiętników kościołów polskich, broszury sięgające do I wojny światowe].

Przedtem chciałem wszystko przekazać Fundacji Kościuszkowskiej, rozmawiałem z dr. Kusielewiczem, który pokazał mi zapchane pomieszczenia Fundacji, tak samo było w Polskim Instytucie Naukowym. Jedyną placówką polską, która ofiarowała miejsce, był Instytut Piłsudskiego, gdzie przekazałem m.in. 9 tomów pamiętników Józefa Piłsudskiego oraz duży zbiór ilustrowanego magazynu "Swiatowid”.

Na samym końcu zwróciłem się do Ch.Wróbla, ówczesnego dyrektora Muzeum w Port Washington, i on wyraził chęć przyjęcia części moich zbiorów.

Główną częścią "The Archacki Archives” w Post Washington, jest cały zbiór rysunków z serii "Czy wiecie, że”, których w swojej długiej karierze artysta opublikował bez mała 1000. Każda teczka zawiera rysunek oraz materiały dotyczące poruszanego tematu, czyli Już sama w sobie jest małym archiwum. W swoim archiwum ma również Archacki kilka nie swoich zbiorów: Kowalczyka, Mochy, Pińkowskiego, Waldo i innych.

Oprócz tych materiałów jest również bogaty zestaw dokumentów związanych z udziałem Polaków w wojnie secesyjnej Stanów Zjednoczonych. Henryk Archacki zgromadził je podczas dziesięciu lat pracy w komitecie obchodów wojny, którego był krajowym prezesem.

Udział Polaków w wojnie secesyjnej był bardzo duży mówi H.Archacki o czym niewiele osób wie. Nie sposób nie wspomnieć tu o dwu zasłużonych generałach: W. Krzyżanowskim i J.Karge. Efektem badań historycznych nad tym zagadnieniem są m.in. dwie książki o Krzyżanowskim.Doprowadziłem równłeż do przekazania do Muzeum przy Statule Wolności bardzo cennego dokumentu zapisanie się Krzyżanowskiego do gwardii ochrony Waszyngtona. Dokument ten był podpisany przez samego prezydenta. Uczestniczyłem również w ekshumacji zwłok gen.Krzyżanowskiego; zachowane guziki z munduru i epolety (był pochowany jako komandor) przekazałem do Muzeum Polskiego w Chicago, gdzie

należą do najcenniejszych, do Polanki ZNP. W czasie podróży Paderewski przeziębił się i w tydzień później umarł.

Chcę uwiecznić działalność wielu artystów. Często są to ludzie, o których Polonia nie pamięta, trzeba dać im życie ponownie.

PORTRAIT with HISTORY Henry Archacki (1907-1988)

Henry (Henryk) Archacki (born August 21, 1907 in Pieczyska near Warsaw - died August 13, 1988 in New York) graphic artist, journalist, historian.

His graphics were exhibited in museums and libraries. The three largest collections are in the Polish American Museum in Port Washington, New York; at the University of Buffalo, The State University of New York, and also at the University of Minnesota at the Immigration History Research Center.

Archacki was born in Pieczyska a small village north of Warsaw. In 1907, the same year that Henry was born, his father, Józef, left Poland for Chicago. His mother, Bronisława, went a year later in 1908 with Henry. As a teenager, he attended Carl Schurz High School in Chicago. After graduating, he began writing for the Chicago Alliance Daily News, focusing on youth and sports websites. He was also employed as a graphic designer by the Republic Engraving and Design Company. In November 1930, he moved to Brooklyn, New York to run a company studio there. Soon after, he met his future wife, Janina (nee Wijack) Wycek. After several years, the company was forced to withdraw from business due to the crisis. In response, Archacki rented an attic near Union Square and created his own graphics company, Pioneer Rubber and Engraving Company.

I first met and photographed Henryk Archacki in Seward Johnson Jr. Atelier. in Hamilton, New Jersey, where the sculptor Andrzej Pityński worked, in April 1981, who was friends with him. Thanks to this, I met him, we made friends for years. In direct contact, he was different than everyone else, before he said something he thought, he didn't just pat anything. That's why his words mattered, they were extremely balanced and accurate. I haven't met too many people with such qualities.

Archcat was shrouded in the legend of Freemasonry, which I became very interested in, because it was a bit secret knowledge. And such things usually attract. At the next meeting that had already taken place in my studio in New York, in addition to photos, I talked to him titled: THE ARCHACIST CHAMPION for the New York New York, which appeared on June 23, 1983:

Journalism, graphics, collections. Artistic patronage and patronage for many artists are just some of the fields of interest and activity of Henryk Archacki. A mysterious legend is shrouded in his membership of Freemasonry in the United States, holding the highest functions in it, and expertise in Polish Masoneril history.

 In 1930 he came as the head of the art department of the graphics company Republic Engraving & Designing Co. to New York. He immediately joined Polish affairs. "Do you know that" column, where his columns were published, drawings of interesting events led for 20 years; made over 1000 drawings for this department. He wrote and drew, among others, for "Poland Magazine," "New World", "Polonia Reporter". For the past 15 years he has been the editor of the English department in the oldest Polonia weekly "Straż", published in Scranton.


Watching the yellowed pages of magazines and hundreds of newspaper clippings, one must impartially state that he devoted his life and talent to a great extent to the problems of Poland and the Polish diaspora in the United States. With his drawings, caricatures and articles in the press, he praised the advantages and rebuked the disadvantages of Polonia. As an experienced journalist, he knew the strength of their pronunciation, especially in times difficult for emigrant culture. Archacki's drawings and caricatures act on the imagination, are easy and legible to read. and because of their sincerity and simplicity they deserve sentiment and attention. His work was often inspired by Polish history, Slavic culture and poetry. Looking at Archacki's works, from the perspective of several decades, when the world of art is shaken by various trends and fashions, striving for a fast career, one has the impression of looking at albums of memories that are close to us because they connect the past with the present.

Your company Pioneer Engraving & Designing Co. he founded in 1937 and ran for 40 years. In the meantime, he became a journalist and historian. In 1935-39 he was the general secretary of the General W. Krzyzanowski Committee, and 20 years later - the president of the Centenary Committee of the Participation of Poles in the US Civil War From the very beginning, Henryk Archacki has been associated with the Masonic movement, which the average person associates with something mysterious. "... Freemasonry or Freemasonry is an international movement of a cosmopolitan nature, aiming at moral improvement and fraternity by freeing them from religious and state differences - says Henryk Archacki. - The beginnings of this movement must be sought in the construction of the temple of Solomon, because the whole ritual of Symbolic Freemasonry is based on the traditions of this period. Freemasonry was not based and not based on secret doctrines, however, in order to maintain internal integration (the division of 'brothers' in the lodge into students, journeymen and masters) and exclusive character observed the secret of rituals, hallmarks and symbolism, using various types of props (aprons, gloves, signets, etc.). Historically, the oldest lodge was established in Scotland in 1590 and Poles were already members of it. However, the beginning of Freemasonry is believed to merge four lodges in the Great Lodge in 1717 in London. , then it is masonry spread to the rest of Europe and America, assuming different varieties depending on the country. In the United States, Freemasonry became an organization of a wealthy bourgeoisie connected to the ruling spheres. The fact that at present only in New York State are about 250,000 Masons is evidence of mass. The beginnings of Polish Freemasonry should be traced back to building guilds during the reign of King Sigismund the Old, who began to remodel Wawel. Until recently, it was believed that Freemasonry in Poland was founded in 1739; however, during the renovation of the Royal Castle in Warsaw, the first traces of symbolic Freemasonry from 1728 were discovered. From the very beginning, profound proponents of Polish Freemasonry were kings Stanisław Leszczyński and Stanisław August Poniatowski and a whole galaxy of scholars, magnates and politicians who largely contributed to the adoption of the 3rd May Constitution. Then in the Polish Kingdom, Freemasonry kept in touch with lodges in Russia, and Tsar Alexander I was a symbolic master of Russian Freemasonry. Transforming into a despot, he began to exterminate Freemasonry and in 1822 she had to go underground. At that time, Czartoryski's son transported the ideas of Freemasonry to France and England, where the first Polish lodge outside Poland was established - the Polish National Lodge in London. In independent Poland, Freemasonry begins to revive again, resulting in the Grand National Lodge of Poland, created in 1922, with the first master R. Radziwiłowicz. From the very beginning, this movement was hostile to communist ideology in Poland. The first attempts to create a Polish lodge in the United States were made during World War I. Adam Schyliński was one of its first propagators. First, Lodge T. Kościuszko, was founded in 1928. It practically became the lodge of the state of New York and for many years was considered the only official Polish lodge in the world. In addition, there was the Lodge of them. Copernicus in Rome, which later moved to Paris, and two English lodges: the White Eagle Lodge in England and the Pulaski Lodge in Chicago and Buffalo. It must be regretted that at present there are no Polish lodges, i.e. those who speak Polish ... ". Henryk Archacki has been an avid Polish collector for years; he donated some of them to the University of Minnesota, where they are available to researchers and students. He is also the president of the Polish American Museum Foundation in Port Washington and actively participates in the Committee for the Celebration of the 300th Anniversary of the Vienna Relief.

PRICE ARCHIVE OF POLAND "Nowy Dziennik" 31 January 1985: Dozens of people gathered on December 2, 1984 in a new building of the Polish American Museum Foundation, existing since 1977, in Port Washington on Long Island. Among the many invited guests were, among others E. Pieńkowski from Kościuszko House from Philadelphia, F. Mocha - author of "Poles in America", B.Brolewicz author of "My Brother, Lech Walesa", J. Skalny from Rochester, B. Beach from Florida and many, many others. The whole ceremony associated with the opening of "The Archives" Archives was opened by the founder of the Ch.Wróbel museum, and the meeting was welcomed by director J. Juruś and curator Dr. R. Adamczak. Recently opened the first real archive of the Polish diaspora in America by Henryk Archacki, a tireless collector, journalist, promoter of Polish culture, who has been collecting all documents about Polonia and his wife Janina for over sixty years, is a kind of pattern for others. In an interview with Henryk Archacki, I learned about many details of the archive: "... I collected all this for over sixty years," says Henryk Archacki. At the very beginning of my cartoonist career, I didn't think materials were so important, but when I realized that the sources from which I drew drawing subjects were of some value, I began to gather them. It has accumulated so much that it takes several years to develop. I suppose I still have enough life to put everything in order and the collection can be called an archive. Not like many outlets with noisy names: the Polish Museum in Chicago or the Falconry Museum in Pittsburgh, where there are many valuable documents and souvenirs, but nothing can be found. And in such facilities, it is most important that the information from the past is alive.

I donated a huge portion of my American collection to the University of Minnesota, where everything was developed and made available to researchers. This included collections of old newspapers, diaries of Polish churches, brochures dating back to World War I]. Before that, I wanted to give everything to the Kościuszko Foundation, I talked to dr. Kusielewicz, who showed me the crowded rooms of the Foundation, was the same at the Polish Institute of Science. The only Polish institution that donated the place was the Pilsudski Institute, where I gave, among others 9 volumes of Józef Piłsudski's diaries and a large collection of the illustrated magazine "Swiatowid". At the very end I turned to Chrobrow Wrobel, then director of the Port Washington Museum, and he expressed the desire to accept part of my collection. The main part of The Archacki Archives in Post Washington is the entire collection of drawings from the series "Do you know that", which in his long career the artist published almost 1000. Each folder contains a drawing and materials on the topic discussed, i.e. is a small archive. Archacki also has several non-collections in its archive: Kowalczyk, Mocha, Pinkowski, Waldo and others. In addition to these materials, there is also a rich set of documents related to the participation of Poles in the American Civil War. Henryk Archacki gathered them during ten years of work in the committee of war celebrations, of which he was the national president. The participation of Poles in the Civil War was very high, says H. Archacki, which few people know about. It is impossible not to mention here two distinguished generals: W. Krzyżanowski and J. Karge. The effect of historical research on this issue are, among others two books about Krzyżanowski. I also led to the transfer of a very valuable document to the Museum at the Statue of Liberty Krzyżanowski's enrollment in the Washington guard. This document was signed by the president himself. I also participated in the exhumation of Gen. Krzyzanowski's body; preserved buttons from uniform and epaulettes (he was buried as a commander) I gave to the Polish Museum in Chicago, where belong to the most valuable, to Polanka ZNP. During the trip, Paderewski caught a cold and died a week later. I want to capture the activities of many artists. Often these are people Polonia doesn't remember, you have to give them life again.



  • Facebook Social Icon
  • YouTube Social  Icon