PORTRET z HISTORIĄ Marek Drewnowski
- Czesław Czapliński

- 33 minuty temu
- 10 minut(y) czytania

Marek Drewnowski (ur. 21 października 1946 w Kołobrzegu) – polski pianista, dyrygent.
Nauki gry na fortepianie uczył się od wczesnego dzieciństwa. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną w Krakowie. Obecnie jest profesorem, prowadzi klasę fortepianu, w Akademii Muzycznej w Łodzi. W 2010 otrzymał od Polskiego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego nagrodę „Paszport Chopina” przyznawaną wybitnym artystom, którzy przyczynili się do promocji dziedzictwa Chopina. W 2016 roku został odznaczony srebrnym Medalem za Zasługi Kulturze Gloria Artis. W 2020 r. otrzymał nagrodę Złotą Sowę będącą uhonorowaniem za dokonania twórcze przyznaną przez przedstawicieli światowej Polonii.
Naukę gry na fortepianie rozpoczął we wczesnym dzieciństwie. Studia pianistyczne odbywał w Akademii Muzycznej w Warszawie pod kierunkiem Ryszarda Baksta i Zbigniewa Drzewieckiego. Po śmierci prof. Drzewieckiego przeniósł się do Krakowa i ukończył tamtejszą Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną w klasie Jana Hoffmana.

Nagranie dwunastu sonat Domenico Scarlattiego w 1975 przyniosło artyście znaczący sukces w kraju i za granicą. Po wysłuchaniu tego nagrania w Nowojorskim Radiu, Leonard Bernstein zaprosił pianistę do występów w Tanglewood z Boston Symphony Orchestra.
Marek Drewnowski koncertuje w największych salach koncertowych Europy, Stanów Zjednoczonych i Japonii. We wrześniu 1989 brał udział w uroczystym koncercie w Warszawie, poświęconym 50. rocznicy wybuchu II wojny światowej, obok takich sław, jak Leonard Bernstein – https://www.czczaplinski.com/post/portret-z-historią-leonard-bernstein, Barbara Hendriks, Hermann Prey, Liv Ulmann – https://www.czczaplinski.com/post/portret-z-historią-liv-ullmann. Był on transmitowany przez stacje telewizyjne niemal całego świata.
„…Byłem na próbie Marka Drewnowskiego w Teatrze Wielkim 1 września 1989 r. i dzięki temu udało mi się zrobić unikalne prywatne zdjęcia. Zawsze jest tak, że na próbie można zrobić coś nadzwyczajnego, w czasie koncertu trzeba zachować powagę…” – Czesław Czaplński.
Za prawykonanie Koncertu fortepianowego Stefana Kisielewskiego na Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Współczesnej "Warszawska Jesień" w 1991, artysta otrzymał prestiżową Nagrodę Krytyków Muzycznych Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków (SPAM) - "Orfeusz".

W dorobku fonograficznym Marka Drewnowskiego znajdują się: sonaty Scarlattiego (Tonpress), koncerty fortepianowe Carla Marii von Webera (Frequenz, Arte), seria płyt chopinowskich (Tonpress), Koncerty fortepianowe Fryderyka Chopina w wersji kameralnej (które artysta przywrócił również estradom koncertowym), "II Koncert fortepianowy" Aleksandra Tansmana, IV Symfonia "Koncertująca" Karola Szymanowskiego, dwie płyty z koncertami Chopina - w wersji na kwintet z zespołem The Chopin Soloists (Beloved) i w wersji na orkiestrę kameralną z The Chopin Soloists Ensemble (Exton). Dla NVC Arts w Londynie dokonał rejestracji na wideo obu koncertów fortepianowych i 19 walców Chopina. W latach 2007-2012 artysta nagrywa wszystkie dzieła Fryderyka Chopina oraz 550 sonat Domenico Scarlattiego.
Marek Drewnowski wystąpił w roli Chopina w filmie Krzysztofa Zanussiego "Koncert Chopina". Jest współtwórcą filmu Izabeli Cywińskiej "Oczarowanie Fryderyka," który powstał z okazji Roku Chopinowskiego (1999).
Stworzył i organizuje Festiwal im. Józefa Hofmanna w Nałęczowie. Założył też orkiestrę kameralną The Chopin Soloists.
Jednocześnie prowadzi klasy fortepianu w Schola Cantorum w Paryżu i w Akademii Muzycznej w Łodzi.

Marek Drewnowski jest pianistą znanym i cenionym w kraju oraz za granicą. Nie ogranicza się jednak do standardowego repertuaru pianistycznego. Kiedy przed blisko trzydziestoma laty brał na warsztat sonaty Domenica Scarlattiego, nie przypuszczał zapewne, że te niepozorne i niezbyt często grane utwory okażą się tak dla niego szczęśliwe. Z 550 sonat, jakie pozostawił Scarlatti, pianiści wybierają sobie zwykle ze dwie, trzy i grywają je na bis. Marek Drewnowski postanowił przygotować z nich cały recital i kiedy swój zamiar zrealizował, nagrał w 1975 roku dwanaście sonat Scarlattiego na płytę. Dzisiaj sonaty te gra się w większych ilościach, i to zarówno na fortepianie, jak i na klawesynie. W tamtym czasie było to jednak przedsięwzięcie dość niezwykłe. Nagranie Marka Drewnowskiego okazało się przy tym znakomite i płyta ogromnie się podobała. Sonaty Scarlattiego w jego wykonaniu trafiły na radiowe anteny i traf chciał, że usłyszał je przypadkiem w jakiejś audycji w Nowym Jorku sam Leonard Bernstein. Nie znał Drewnowskiego i nic o nim nie wiedział, ale tak się jego nagraniem zachwycił, że mimo wszelkich trudności odnalazł go i zaprosił na festiwal w Tanglewood w Stanach Zjednoczonych. Tam w 1984 Drewnowski wykonał z Boston Symphony Orchestra "I Koncert fortepianowy d-moll" Johannesa Brahmsa, dyrygował - oczywiście - Leonard Bernstein. Tak zaczęła się międzynarodowa kariera Marka Drewnowskiego. Z Leonardem Bernsteinem wystąpił jeszcze raz, na uroczystym koncercie w Warszawie dnia 1 września 1989 roku, z okazji pięćdziesiątej rocznicy wybuchu II wojny światowej. A sonaty Domenica Scarlattiego nagrał ponownie w roku 1987, w nieco zmienionym zestawie. Ukazały się na płycie firmy Tonpress w 1991. I też zrobiły furorę.
Sonaty Scarlattiego były odkryciem Marka Drewnowskiego, ale odkryciem nie jedynym. W 1995 Drewnowski wydał w założonej przez siebie Fundacji im. Józefa Hofmanna płytę z koncertami Chopina, w których fortepianowi zamiast orkiestry towarzyszy pięć instrumentów smyczkowych.

„…W latach 80. przebywałem w Paryżu jako stypendysta „Kultury Paryskiej”. Odwiedzałem księży Pallotynów dosyć często i tak spotkałem Stefana Kisielewskiego. Szefem dyrektorem Pallotynów był wówczas ksiądz Józef Sadzik działający na emigracji m.in. w wydawnictwie Editions du Dialoque. Nieprzeciętna postać i osobowość. Ksiądz Sadzik postanowił zorganizować koncert muzyki współczesnej w salce pobliskiego kościółka. W programie miałem zagrać utwory Kisielewskiego i Romana Palestra. Kisiel na szczęście miał nuty, więc zacząłem uczyć się jego nowych utworów. Była to „Suita na fortepian”, „Kołysanka” i coś jeszcze, czego nie pamiętam. Kompozycja Palestra, który mieszkał już na stałe w Paryżu – „Expressioni. Expressioni” to trudny, bardzo skomplikowany i wymagający utwór. Praca z Palestrem nad tym utworem była ciężka, był on bowiem niezwykle wymagający, szukał barw, detali, dynamiki i zmuszał mnie do dużego wysiłku. W końcu zadowolony po długiej pracy puszczał mnie do domu. Po spotkaniu wychodziłem z jego mieszkania spocony i zmęczony.
Umówiłem się również na próbę z Kisielewskim. Ta wyglądała zupełnie inaczej. Mieszkałem wtedy w Cite Universite i miałem tam wynajęty fortepian. Nieoczekiwanie w metrze zapytał mnie, czy mam wino w mieszkaniu. Był trochę spięty i zmęczony. Napiliśmy się po kieliszku, później mu grałem. Nie męczył mnie, wydawał się zadowolony.
Koncert odniósł duży sukces. Palester zarzucał Kisielowi, że jest za mało nowoczesny i dlatego podoba się publiczności. Zazdrościł Kisielowi sukcesu, mimo, że „Expressioni…” też się podobały. Utwory Kisiela są klasyczne, ale mieszczące się w tradycji muzycznej formy. Sam Kisiel był targany wątpliwościami co do swojego wyboru stylu…” – Marek Drewnowski.
Stefan Kisielewski – https://www.czczaplinski.com/post/portret-z-historią-stefan-kisielewski pisał: „…Pisanie muzyki wybitnie mnie nudzi – to zresztą awangarda mnie „zwariowała” i nie mam wiary we własne poczynania. Oddziałali na mnie à rebours – też bywa. Krótko mówiąc, nowy świat już nie dla mnie. Fatalny sobie wybrałem zawód [publicystyka polityczna – U. C. L.] i przez tyle lat udawałem, że mogę go uprawiać. I wreszcie bomba pękła. A nie lepiej było trzymać się muzyki, kochanej, asemantycznej muzyki? Mądry Polak po szkodzie W ogólnym kłamstwie, jakie tu panuje (czy może cały kraj kłamać?! — ba, musi!) muzyka jest jednak oazą czegoś jednoznacznego. Muzyka nie kłamie – bo nie może. Choć muzycy by chcieli. Nie wierzę w dzieło, które nie wymaga wysiłku technicznego, przezwyciężania oporu materii, a jest tylko czystą koncepcją. To łatwizna, unik, nieporozumienie! Coraz bardziej przy tym jestem przeciw filozofującej awangardzie […]. Trzeba pisać po swojemu i kwita…”.
PORTRAIT with HISTORY Marek Drewnowski

Marek Drewnowski (born October 21, 1946, in Kołobrzeg) is a Polish pianist and conductor.
He began studying the piano in early childhood. He graduated from the State Higher School of Music in Kraków. He is currently a professor of piano at the Academy of Music in Łódź. In 2010, he received the "Chopin Passport" Awardfrom the Polish Minister of Culture and National Heritage, presented to distinguished artists who have made outstanding contributions to promoting Chopin's legacy. In 2016, he was awarded the Silver Medal for Merit to Culture – Gloria Artis. In 2020, he received the Golden Owl Award, presented by representatives of the worldwide Polish diaspora in recognition of his artistic achievements.
Drewnowski began his piano studies in early childhood. He continued his education at the Academy of Music in Warsaw under the guidance of Ryszard Bakst and Zbigniew Drzewiecki. After Professor Drzewiecki's death, he moved to Kraków, where he completed his studies at the State Higher School of Music in the piano class of Jan Hoffman.
His 1975 recording of twelve sonatas by Domenico Scarlatti brought him considerable acclaim both in Poland and abroad. After hearing the recording on New York radio, Leonard Bernstein invited the young pianist to perform at the Tanglewood Music Festival with the Boston Symphony Orchestra.

Marek Drewnowski has appeared in the world's leading concert halls throughout Europe, the United States, and Japan. In September 1989, he participated in the historic commemorative concert in Warsaw marking the 50th anniversary of the outbreak of World War II, alongside such distinguished artists as Leonard Bernstein – https://www.czczaplinski.com/post/portret-z-historią-leonard-bernstein , Barbara Hendricks, Hermann Prey, and Liv Ullmann – https://www.czczaplinski.com/post/portret-z-historią-liv-ullmann . The concert was broadcast by television networks throughout much of the world.
"…I attended Marek Drewnowski's rehearsal at the Grand Theatre in Warsaw on September 1, 1989, which enabled me to take unique private photographs. Rehearsals always offer opportunities to capture extraordinary moments, whereas during the actual concert one must remain discreet and respectful…" — Czesław Czapliński.

For giving the world premiere of Stefan Kisielewski's Piano Concerto at the Warsaw Autumn International Festival of Contemporary Music in 1991, Drewnowski received the prestigious Orpheus Award, presented by the Music Critics' Section of the Association of Polish Musicians (SPAM).
His extensive discography includes Scarlatti's sonatas (Tonpress); piano concertos by Carl Maria von Weber (Frequenz, Arte); a series of Chopin recordings (Tonpress); Frédéric Chopin's Piano Concertos in their chamber version—an interpretation that Drewnowski also restored to the concert stage; Aleksander Tansman's Piano Concerto No. 2; Karol Szymanowski's Symphony No. 4 ("Symphonie Concertante"); two recordings of Chopin's concertos—one arranged for piano and string quintet with The Chopin Soloists (Beloved), and another for piano and chamber orchestra with The Chopin Soloists Ensemble (Exton). For NVC Arts in London, he produced video recordings of both Chopin piano concertos and the complete set of the composer's nineteen waltzes. Between 2007 and 2012, Drewnowski undertook the monumental project of recording the complete works of Frédéric Chopin as well as all 550 sonatas by Domenico Scarlatti.

Marek Drewnowski portrayed Frédéric Chopin in Krzysztof Zanussi's film Chopin Concerto. He also co-created Izabela Cywińska's film The Enchantment of Frédéric, produced in connection with the Chopin Year celebrations in 1999.
He founded and continues to direct the Józef Hofmann Festival in Nałęczów and established the chamber orchestra The Chopin Soloists.
At the same time, he teaches piano at the Schola Cantorum in Paris and at the Academy of Music in Łódź.
Marek Drewnowski is a pianist widely admired and respected both in Poland and abroad. Yet he has never confined himself to the standard piano repertoire. Nearly thirty years ago, when he turned his attention to the sonatas of Domenico Scarlatti, he could hardly have imagined that these seemingly modest and infrequently performed works would prove so decisive in his career. Of the 550 sonatas Scarlatti left behind, pianists typically select only two or three as encore pieces. Drewnowski decided instead to build an entire recital around them, and in 1975 he recorded twelve of the sonatas. Today, Scarlatti's sonatas are performed much more frequently, both on the piano and the harpsichord. At the time, however, such a project was highly unusual.

The recording proved outstanding and was enthusiastically received by audiences and critics alike. Drewnowski's performances of the Scarlatti sonatas were broadcast on radio stations, and by chance they were heard in New York by Leonard Bernstein. Bernstein had never met Drewnowski and knew nothing about him, yet he was so impressed by the recording that, despite considerable difficulties, he tracked the pianist down and invited him to perform at the Tanglewood Music Festival in the United States.
There, in 1984, Drewnowski performed Johannes Brahms's Piano Concerto No. 1 in D minor with the Boston Symphony Orchestra, conducted—of course—by Leonard Bernstein. Thus began Marek Drewnowski's international career. He performed with Bernstein once again on September 1, 1989, during the historic commemorative concert in Warsaw marking the fiftieth anniversary of the outbreak of World War II. Drewnowski returned to Scarlatti's sonatas in 1987, recording a revised selection that was released by Tonpress in 1991. Once again, the recording became an outstanding success.
Scarlatti's sonatas were one of Marek Drewnowski's great artistic discoveries, but certainly not the only one. In 1995, through the Józef Hofmann Foundation, which he had established, he released a recording of Chopin's Piano Concertosin an innovative chamber arrangement, in which the piano is accompanied not by a full orchestra but by a string quintet.
"In the 1980s, I lived in Paris as a fellow of Kultura Paryska. I frequently visited the Pallottine Fathers, and it was there that I met Stefan Kisielewski. At that time, the Pallottines were headed by Father Józef Sadzik, an extraordinary figure who was active in the Polish émigré community, among other things through the publishing house Éditions du Dialogue. Father Sadzik decided to organize a contemporary music concert in a small hall adjoining a nearby church. I was to perform works by Kisielewski and Roman Palester.
Kisiel fortunately had the scores, so I began learning his new compositions: the Piano Suite, the Lullaby, and another work whose title I no longer remember. Palester's composition, Expressioni, was an extremely difficult, complex, and demanding work. Rehearsing it with Palester was exhausting. He was exceptionally meticulous, constantly searching for the right colors, details, and dynamics, pushing me to my limits. Only after many long sessions, once he was finally satisfied, would he let me go home. I would leave his apartment drenched in sweat and completely exhausted.
I also arranged a rehearsal with Kisielewski, and it could not have been more different. At the time I was living at the Cité Universitaire, where I had rented a piano. Quite unexpectedly, while we were riding the Metro, he asked whether I had any wine in my room. He seemed a little tense and tired. We shared a glass of wine, after which I played for him. He did not wear me out with endless corrections; on the contrary, he appeared genuinely pleased.
The concert was a great success. Palester criticized Kisiel for being insufficiently modern and claimed that this was precisely why audiences liked his music. He envied Kisielewski's success, even though Expressioni was also warmly received. Kisiel's compositions are classical in spirit, yet fully rooted in the traditions of musical form. Kisiel himself, however, was often tormented by doubts about the artistic path he had chosen." — Marek Drewnowski

Stefan Kisielewski –https://www.czczaplinski.com/post/portret-z-historią-stefan-kisielewski later wrote: "...Composing music has become profoundly boring to me. The avant-garde has, in a sense, driven me mad, and I have lost faith in my own work. Its influence on me has been à rebours — such things happen. In short, the new world is no longer for me. I chose the wrong profession—political journalism—and for years pretended I could practice it. Eventually, the bomb exploded. Would it not have been better to remain faithful to music, beloved, asemantic music? A wise Pole is wise only after the event. Amid the universal falsehood that prevails here (can an entire country lie? Indeed it can—indeed it must!), music remains an oasis of something unambiguous. Music does not lie—because it cannot. Even if musicians might wish otherwise.
I cannot believe in a work that requires no technical effort, no struggle against the resistance of the material, but exists merely as a pure concept. That is the easy way out, an evasion, a misunderstanding. Increasingly, I find myself opposed to the philosophizing avant-garde... One must simply write in one's own voice, and that is enough...".



Komentarze