Szukaj
  • Czesław Czapliński

PORTRET z HISTORIĄ Elżbieta Czyżewska

Aktualizacja: cze 19



“…Gdybym wiedziała, że istniał w Łodzi taki klub [miłośników Elżbiety Czyżewskiej], to pewnie pojechałabym do Łodzi, a nie za Ocean. Może brzmi to jak dowcip, ale nie jest pozbawione prawdy. Nie tylko ja, bardzo wielu ludzi w dwadzieścia lat po czymś, co się stało, zastanawia się, czy było warto... Przypuszczam, że gdybym wtedy była bardziej doświadczona, nie podchodziłabym z taką lekkością do życia zawodowego na korzyść prywatnego. Nie zdawałam sobie sprawy, że dla widzów coś naprawdę znaczę. Siadałam, jak wszyscy, w charakteryzatorni, ktoś wyjmował zagraniczne pismo z fotografią Shirley MacLaine czy Audrey Hepburn i proponował – może umalujemy się w ten sposób? Wtedy żyłam wyobraźnią, nie rzeczywistością. Wydawało mi się, że byłabym ciekawsza, gdybym wyglądała inaczej. Nie mogłam wygrywać siebie, bo „siebie” jeszcze wtedy nie było. Pamiętam takie zdarzenie z początków mojej pracy aktorskiej: przyszła do mnie dziewczyna z pięknym bukietem i powiedziała, że kwiaty te są od niej i od koleżanek, które właśnie dzisiaj zdały maturę. Zapewniła mnie także, że wszystkie dziewczęta w klasie chcą wyglądać tak, jak ja. Zdumiały mnie te słowa bardzo, gdyż byłam chyba ostatnią sobą, która wiedziała, jak "ja" wyglądam…” – Elżbieta Czyżewska (1987).

Elżbieta Justyna Czyżewska (ur. 14 kwietnia 1938 w Warszawie zm. 17 czerwca 2010 w Nowym Jorku, pochowana została na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie) – aktorka filmowa i teatralna, od 1968 na emigracji w Nowym Jorku.

W 1960 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Jeszcze w czasie studiów Jerzy Markuszewski zaproponował jej współpracę ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS-em). Była pierwszą wykonawczynią piosenki Kochankowie z ulicy Kamiennej, uważanej za hymn liryczny tego teatru.

Na scenie Czyżewska zadebiutowała w roku 1958 rolą córki Illa w “Wizycie starszej pani” w reżyserii Ludwika René. W latach 1961–1966 była na stałe związana z warszawskim Teatrem Dramatycznym. W 1962 roku otrzymała nagrodę II stopnia za rolę Soni w Płatonowie, na Festiwalu Sztuk Rosyjskich i Radzieckich w Katowicach. Współpracowała z Ludwikiem René przy sztuce Don Juan (1964), gdzie grała Mirandę i przy Po upadku według autobiograficznego tekstu Arthura Millera, gdzie wcieliła się w postać Maggie (rola była pastiszem Marilyn Monroe).Na premierze sztuki obecny był Arthur Miller, który wracając ze Związku Radzieckiego wstąpił do Warszawy, aby obejrzeć sztukę. Po przedstawieniu gratulował Czyżewskiej. Do samej aktorki przylgnął wówczas przydomek „polskiej Marilyn Monroe”.

Miało to podwójne znaczenie. W owym czasie Czyżewska była już popularną aktorką filmową, grającą w tzw. filmach matrymonialnych. Pierwszą rolą filmową była postać Renaty w filmie Stanisława Barei „Mąż swojej żony” (1960). Z Bareją zrealizowała popularną komedię „Żona dla Australijczyka” (1963), w której zagrała w „Małżeństwo z rozsądku” (1966), gdzie grali Daniel Olbrychski i Bohdan Łazuka.

Czyżewska stała się jedną z najpopularniejszych aktorek w PRL występując w filmie, telewizji i teatrze. Występowała również w filmach swojego ówczesnego męża Jerzego Skolimowskiego.

W połowie lat 60. do Polski przyjechał korespondent „New York Timesa” David Halberstam (1934-2007), laureatem Pulitzera, szybko oczarował Czyżewską. Pierwszy raz para spotkała się po premierze sztuki „Po upadku”. W zaledwie kilka miesięcy po rozwodzie ze Skolimowskim Czyżewska wyszła za mąż za Halberstama 13 czerwca 1965 roku. Tego samego dnia otrzymała Złotą Maskę dla najpopularniejszej aktorki telewizyjnej. Przychylność władz skończyła się dla Halberstam, gdy w „New York Timesie” opublikował artykuł krytykujący Władysława Gomułkę. Halberstam stał się persona non grata w Polsce i wyjechał z Polski w 1967 roku. Czyżewska wyjechała 22 kwietnia 1968 roku do Nowego Jorku.

Czyżewska wróciła do Polski 16 grudnia 1968 roku, na zaproszenie Andrzeja Wajdy, aby zagrać w filmie „Wszystko na sprzedaż”. Kolejny raz przyjechała do Polski dopiero po sierpniu 1980, a następnie przebywała w Polsce od 16 lipca do 16 listopada 1987.

Niestety w Ameryce nie udało się jej kontynuować kariery aktorskiej tak jak w Polsce, grała od czasu do czasu niewielkie role w filmach i na Off-Broadwayu.

W 1974 roku zagrała na scenie m.in. w teatrze Yale Repertory Theatre, w „Biesach Dostojewskiego” reżyserowanej przez Andrzeja Wajdę. Na scenie grała u boku zaczynającej swoją karierę Meryl Streep, która zafascynowała się grą Czyżewskiej. Poprosiła ją o lekcje polskiego akcent, co pomogło Streep w roli Zofii Zawistowskiej w „Wyborze Zofii”, za który otrzymała Oscara.

W 1977 roku rozpadło się małżeństwo Czyżewskiej z Halberstamem. Po „odwilży” sierpnia 1980 aktorka odwiedziła Polskę i wystąpiła m.in. w filmie Filipa Bajona „Limuzyna Daimler-Benz” u boku Gustawa Holoubka.

Czyżewska grała również w teatrze i w 1990 roku została nagrodzona nagrodą Obie za rolę w sztuce „Crowbar” Maca Wellmana. W tym samym roku Czyżewska z Olkiem Krupą występowała w sztuce „Polowanie na karaluchy” Janusza Głowackiego, a w 1992 roku wystąpiła w kolejnej sztuce Głowackiego „Antygona w Nowym Jorku”. W 1996 roku wystąpiła u boku Jeanne Moreau w komedii „I Love You, I Love You Not”. W 1997 roku zasiadała w Jury Konkursu Głównego 22. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

W 2005 roku został zrealizowany przegląd filmów Czyżewskiej podczas I Nowojorskiego Festiwalu Filmów Polskich.

Czyżewska zmarła w Nowym Jorku, przegrywając walkę z rakiem przełyku, zawsze jak ją pamiętam, miała papierosa w ręku, a w drugim małą popielniczkę, która zwracała wszystkich uwagę.

Elżbietę Czyżewską wspomniał „New York Times”, nazywając ją „królową bez kraju” , pożegnali ją również aktorzy z Actors Studio.

Pogrzeb Elżbiety Czyżewskiej odbył się 18 października 2010 roku na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Elżbieta Czyżewska otrzymała liczne nagrody, że wspomnę m.in.: Nagroda (nagroda II stopnia za rolę Soni w Płatonowie w Teatrze Dramatycznym w Warszawie na Festiwalu Sztuk Rosyjskich i Radzieckich w Katowicach - 1962),, Nagroda (Srebrna Maska w plebiscycie „Expressu Wieczornego” na najpopularniejszych aktorów telewizyjnych - 1963), Nagroda (Srebrna Maska w plebiscycie „Expressu Wieczornego” na najpopularniejszych aktorów telewizyjnych – 1964), Nagroda (Złota Maska w plebiscycie „Expressu Wieczornego” na najpopularniejszych aktorów telewizyjnych – 1965), Nagroda (nagroda SFP na V Festiwalu „Młode Kino Polskie” – 1988), Nagroda Obie dla najlepszej aktorki za rolę w sztuce Crowbar (1990), Odcisk dłoni aktorki: Promenada Gwiazd w Międzyzdrojach (2003).

W czasach jej świetności nazywano ją „polską Marilyn Monroe”, uwielbianą przez mężczyzn. Była najpopularniejszą aktorką filmową w PRL z olbrzymią charyzmą.

„Gram zawsze tak, jak gdybym sama znalazła się w takiej czy innej sytuacji. Nigdy nie jest to chłodne i wykalkulowane. Odtwarzana postać, to jak gdyby maska, która pozwala mi robić to, czego bym normalnie nie zrobiła, czego bym się może wstydziła, na co by mnie nie było czasami stać. Dlatego lubię grać najróżniejsze role, najchętniej charakterystyczne. Nie lubię grać tylko jednej roli – ładnej blondynki, pięknej pani w kolorze. Chcę odpowiadać za to, co gram, a nie za to, jak wyglądam” – mówiła dla magazynu „Kino” (1966).

Urodziła się w Warszawie 14 maja 1939 roku. W 1960 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. O jej niezwykłym talencie, często mówił pisarz Janusz Głowacki, który był z nią na roku, a po latach spotkali się w Nowym Jorku. Pierwszą rolą filmową Czyżewskiej była postać Renaty u Stanisława Barei „Mąż swojej żony” (1960) u którego potem jeszcze grała w komediach „Żona dla Australijczyka” i „Małżeństwo z rozsądku”.

Zagrała w filmie „Rysopis” (1964) swojego pierwszego męża Jerzego Skolimowskiego, po czym małżeństwo rozpadło się.

W 1964 roku Czyżewska wraz z Lucjanem Kydryńskim prowadziła 4. Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie.

Jedną z największych ról o wielkiej miłości stworzyła w „Niekochanej” (1965) Nasfetera. Grała również przez pięć lat 1961-1966 w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Ludwik Rene wyreżyserował wówczas sztukę Arthura Millera „Po upadku”, gdzie grała Maggie, postać pastiszową Marilyn Monroe. Na premierze w Warszawie pojawił się sam Arthur Miller, by ją obejrzeć. To wówczas nazwano ją „polską Marilyn Monroe” a Miller gratulował roli Czyżewskiej.

Na premierze poznała korespondenta dziennika „The New York Times” Davida Halberstama z którym niebawem się pobrała i 22 kwietnia 1968 wyjechała do Nowego Jorku. W 1977 roku małżeństwo z Halberstamem rozpadło się.

Czyżewska powróciła na krótko do Polski 16 grudnia 1968 roku, na zaproszenie Andrzeja Wajdy, aby zagrać w filmie „Wszystko na sprzedaż”.

W Nowym Jorku grała na tzw. Off-Broadwayu zdobywając prestiżową OBIE Award za rolę w „Crowbar”, grała w „Polowaniu na karaluchy” i „Antygonie w Nowym Jorku” Janusza Głowackiego. Wystąpiła Yale Repertory Theatre w „Biesach” Dostojewskiego w reżyserii Wajdy, gdzie zobaczyła ją Meryl Streep i współpracowały w „Wyborze Zoffi” gdzie Streep grała Polkę.

Po tzw. „odwilży” w sierpniu 1980 r. zaczęła odwiedzać Polskę i wystąpiła m.in. w „Debiutance” Barbary Sass, „Limuzynie Daimler-Benz” Filipa Bajona u boku Gustawa Holoubka.

Coraz częściej zaczęła przyjeżdżać do Europy grając w „Stracone lata” Lumeta, „Niewłaściwe miejsce” Yansena, „Pozytywce” Costy-Govrasa z Jassica Lange w głównej roli, wystąpiła w kultowym serialu „Seks w wielkim mieście” oraz z Glenn Close „Układy”.

Zmarła 17 czerwca 2010 roku w Nowym Jorku. Dziennik „The New York Times” pisząc o niewykorzystanym przez kino amerykańskie jej talencie, nazwał ją „królową bez kraju”, a słynne Actors Studio pożegnało Czyżewską.

Prochy Czyżewskiej wróciły do Polski i pochowana została w Alei Zasłużonych na Powązkach, niedaleko grobu Tadeusza Łomnickiego.

Pierwszy raz odwiedziłem Elżbietę Czyżewską w lutym 1981 r., mieszkała na East Side w eleganckim browstonie, który z tyłu miał patio, na którym zrobiłem jej pierwsze zdjęcia. Mam jeszcze zapisany jej numer telefonu Czyżewskiej 212-674-7305. Przygotowywałem pierwszą swoją wystawę pt. „PORTRAITS American of Polish Origin in The New York Metropolitan Area”, która miała się otworzyć 1 maja 1981 r. I potrzebowałem zdjęcie Elżbiety Czyżewskiej.

Idąc na drugie czy trzecie piętro, nie pamiętam już dokładnie, zastanawiałem się, jak dziś wygląda, bądź co bądź, gwiazda polskiego kina, czy się zmieniła? Właśnie w tym momencie, dobiegł mnie z góry jej charakterystyczny głos. Kiedy zadzwoniłem, po chwili otworzyła mi młoda osoba, która przedstawiła się jako Marysia Konwicka (córka pisarza Tadeusza Konwickiego) i zaprosiła do środka. Elżbieta Czyżewska rozmawiała wówczas w drugim pokoju przez telefon, gdyż dolatywały mnie strzępy rozmowy. Mając chwilę czasu rozejrzałem się, w mieszkaniu panował półmrok. Z drugiego pokoju przebijało się światło, które wpadało przez otwarte drzwi na taras. Po dłuższej chwili weszła Czyżewska, pytając od progu:

– W co mam się ubrać?

– Myślę, że jest pani profesjonalistką w tej dziedzinie i nie mogę nic sugerować – odpowiedziałem.

– Jak zwykle – machając ze zrezygnowaniem ręką powiedziała Czyżewska – nie mogę na nikogo liczyć. Proszę więc chwilę poczekać, a ja się przygotuję. W tym czasie Marysia może panu zrobić drinka.

Po tych słowach Czyżewska zniknęła na kilka minut, a ja popijając sok pomarańczowy oglądałem mieszkanie i zastanawiałem się nad zdjęciem jakie miałem wykonać.

– Jestem do pan dyspozycji – wyrwała mnie z zamyślenia Czyżewska – gdzie pan chce zrobić portret?

– Rozejrzałem się dookoła – jest tu bardzo przytulnie, ale troche za ciemno, a nie chciałbym używać lampy błyskowej – rozpocząłem. Ciekaw jestem skąd dochodzi to dzienne światło? – zapytałem, wskazując na pokój skąd wyszła Czyżewska.

– To z tarasu.

– Czy mógłbym rzucić na to okiem?

– Tak. Tylko przechodząc przez sypialnię musi pan zamknąć oczy, gdyż jest tam troche bałaganu – uśmiechając się zaprosiła mnie Czyżewska.

Ocieniony drzewami, duży taras, sprawiał wrażenie parku, okazał się znakomitym miejscem do zdjęć i oprócz portretu Czyżewskiej zrobiłem tam później również zdjęcia malarki, Hanny Bakuły i Jacka Nieżychowskiego. Szkoda, że Czyżewska przeniosła się na East Village.

W czasie zdjęć Czyżewska zachowywała się bardzo naturalnie i bezpretensjonalnie, tak zresztą jak później, kiedy przyszła na otwarcie mojej wystawy do Polish Institute of Arts and Science w Nowym Jorku.

Kiedy się zaprzyjaźniliśmy, po 2-3 latach dzwoni Czyżewska i mówi, że ma pomysł na którym można dużo zarobić. Powie mi jak go zrobić, ale pieniędzmi musimy się podzielić.

Jeśli tylko będzie czym się dzielić, to zgoda, powiedz o co chodzi.

Największym wówczas paparazzi był legendarny Ron Galella, nazywany „King of the Paparazzi”. Galella zawziął się na Jackie Onassis. Była Pierwsza Dama stała się obsesją dla fotografa, wszędzie ją śledził i fotografował. Jackie O. w końcu poszła do sądu, który nakazał nie zbliżać mu się na mniej niż 150 ft. (46 m), choć ten nakaz łamał wielokrotnie. Gdy Ron Galella zaczął zbliżać się do Marlona Brando ten uderzył go w szczękę, nie tylko łamiąc ją, lecz także wybijając pięć zębów. Gallela oprócz fotografii był bardzo znany w latach 70-tych i 80-tych.

Wiem, gdzie on mieszka w Hoboken – zaczęła Czyżewska – pojedziesz tam i jemu zrobisz zdjęcia, jak idzie do sklepu na zakupy…Weźmiemy za to fortune. Zawiesiła głos.

– Czyli teraz ja będę paparazzi?

– Tak – powiedziała z dumą w głosie Czyżewska.

Pamiętam jak dziś, powiedziałem, że nie robię takich zdjęć. Była nie pocieszona. Ale się przyjaźniliśmy przez lata.

Co ciekawe, kilka razy spotkałem w NY Ron Gallele, kiedy w muszce i eleganckim garniturze czatował na swoje ofiary. Zapytałem się, czy mogę mu zrobić zdjęcie nie protestował.

Zdjęcie, które jej wtedy zrobiłem było i jest najlepsze ze wszystkich.

Spotykaliśmy się na rożnych imprezach w NY, a to z Janem Kottem, a to Miloszem… Ostatnie spotkanie w 2006 r. w restauracji Russian Samovar (256 W 52nd St, New York), ktora była ulubioną restauracją Brodskiego i Barysznikova. Był wówczas z nami Vitek Markowicz z żoną, którzy przyjaźnili się z Czyżewską, pomagając jej w końcowej fazie, kiedy nie radziła sobie z życiem w Nowym Jorku.

Słynne są historie na temat przyjaźni-miłości Elżbiety Czyżewskiej, a jednak żadna z jej miłości nie okazała się miłością spełnioną. Przez większość życia była samotna. Była nałogową palaczką, ale robiła to z wielkim wdziękiem, jeśli tak można powiedzieć, na palcu miała małą popielniczkę, do której strząsała popiół z papierosów. W tamtym czasie większość ludzi paliło publicznie, jak chociażby Josef Brodski, Krzysztof Kieślowski…ale nikt nie robił z taką gracją jak ona. Co nie przeszkodziło, że przegrała walkę z rakiem przełyku.

„…W komediach trzeba grać niezwykle serio, śmieszne mają być tylko sytuacje, w których znajdzie się odtwarzana postać. Role komediowe należą do wdzięczniejszych zadań aktorskich – gdy zamierzenie się powiedzie, łatwiej nawiązać kontakt z publicznością. Wolę komedie także jako widz…” – Elżbieta Czyżewska (1987).

PORTRET z HISTORIĄ Elżbieta Czyżewska "... If I knew that there was such a club in Łódź [lovers of Elżbieta Czyżewska], I would probably go to Łódź, not overseas. It may sound like a joke, but it's not without truth. Not only me, very many people, twenty years after something that happened, wonders if it was worth it ... I suppose if I was more experienced then, I would not approach professional life with such lightness in favor of private life. I didn't realize that I really meant something to viewers. I sat, like everybody else, in the make-up salon, someone took out a foreign magazine with a photograph of Shirley MacLaine or Audrey Hepburn and suggested - maybe we will make up this way? At that time I lived my imagination, not reality. It seemed to me that I'd be more interesting if I looked different. I could not win myself because "myself" was not there yet. I remember such an event from the beginning of my acting career: a girl came to me with a beautiful bouquet and said that these flowers are from her and from friends who just passed the high school diploma today. She also assured me that all the girls in the class want to look like me. I was amazed at these words because I was probably the last person who knew what "I" looked like ... "- Elżbieta Czyżewska (1987). Elżbieta Justyna Czyżewska (born April 14, 1938 in Warsaw - died June 17, 2010 in New York, was buried at the Powązki Military Cemetery in Warsaw) - a film and theater actress, from 1968 in exile in New York. In 1960 she graduated from the State Theater School in Warsaw. While still studying, Jerzy Markuszewski offered her cooperation with the Student Satirical Theater (STS). She was the first performer of the song Lovers from Kamienna Street, considered the lyrical anthem of this theater.

On stage, Czyżewska debuted in 1958 as her daughter Illa in "Visit of an Old Lady" directed by Ludwik René. In the years 1961–1966 she was permanently associated with the Warsaw Dramatic Theater. In 1962 she received the second degree prize for the role of Sonia in Platonów, at the Festival of Russian and Soviet Arts in Katowice. She collaborated with Ludwik René on the play Don Juan (1964), where she played Miranda and the After Fall, according to the autobiographical text of Arthur Miller, where she played the role of Maggie (the role was pastiche of Marilyn Monroe). Arthur Miller was present at the premiere of the art, returning from the Soviet Union, he entered Warsaw to watch the art. After the performance, he congratulated Czyżewska. The actress herself clung to the nickname "Polish Marilyn Monroe".

It had a double meaning. At that time, Czyżewska was already a popular film actress, playing in the so-called matrimonial films. The first film role was the character of Renata in the film of Stanisław Bareja "Husband of his wife" (1960). With Bareja, she made the popular comedy "Wife for an Australian" (1963), in which she starred in "Marriage of Reason" (1966), starring Daniel Olbrychski and Bohdan Łazuka.

Czyżewska became one of the most popular actresses in the Polish People's Republic appearing in film, television and theater. She also appeared in the films of her then husband Jerzy Skolimowski.

In the mid-1960s, the New York Times correspondent David Halberstam (1934-2007), a Pulitzer laureate, came to Poland and quickly charmed Czyżewska. The first time the couple met after the premiere of the play "After the Fall". Only a few months after the divorce from Skolimowski, Czyżewska married Halberstam on June 13, 1965. On the same day she received the Golden Mask for the most popular TV actress. The authorities' favor ended for Halberstam when he published an article in the New York Times criticizing Władysław Gomułka. Halberstam became a persona non grata in Poland and left Poland in 1967. Czyżewska went to New York on April 22, 1968.

Czyżewska returned to Poland on December 16, 1968, at the invitation of Andrzej Wajda, to play in the film "Everything for Sale." She came to Poland again only after August 1980, and then stayed in Poland from July 16 to November 16, 1987.

Unfortunately, in America she did not manage to continue her acting career as in Poland, she played occasionally small roles in films and on Off-Broadway.

In 1974 she played on the stage incl. in the Yale Repertory Theater, in "Dostoyevsky's Bies" directed by Andrzej Wajda. On stage, she played alongside Meryl Streep, who was beginning her career, who was fascinated by Czyżewska's play. She asked her for lessons about the Polish accent, which helped Streep in the role of Zofia Zawistowska in "Zofia's Choice," for which she received an Oscar.

In 1977, Czyżewska's marriage with Halberstam broke up. After the "thaw" in August 1980, the actress visited Poland and performed, among others in Filip Bajon's "Limousine Daimler-Benz" alongside Gustaw Holoubek.

Czyżewska also played in the theater and in 1990 she was awarded the Both Award for her role in the play "Crowbar" by Mac Wellman. In the same year, Czyżewska with Olek Krupa appeared in the play "Hunting for cockroaches" by Janusz Głowacki, and in 1992 she appeared in the next play of Głowacki "Antigone in New York". In 1996, she starred with Jeanne Moreau in the comedy "I Love You, I Love You Not." In 1997 she sat on the Jury of the Main Competition at the 22nd Polish Film Festival in Gdynia.

In 2005, a review of Czyżewska's films was carried out during the First New York Polish Film Festival.

Czyżewska died in New York, losing the fight against esophageal cancer, always as I remember her, she had a cigarette in her hand, and in the other a small ashtray that caught everyone's attention.

Elżbieta Czyżewska was mentioned by the New York Times, calling her "the queen without a country", she was also said good-bye by actors from the Actors Studio.

The funeral of Elżbieta Czyżewska took place on October 18, 2010 at the Powązki Military Cemetery in Warsaw.

Elżbieta Czyżewska has received numerous awards that I will mention, among others: Award (2nd degree award for the role of Sonia in Platonowo in the Dramatic Theater in Warsaw at the Festival of Russian and Soviet Arts in Katowice - 1962) ,, Award (Silver Mask in the plebiscite of the Evening Express "On the most popular television actors - 1963), Award (Silver Mask in the plebiscite of" Express Evening "on the most popular television actors - 1964), Award (Golden Mask in the plebiscite of" Express Evening "on the most popular television actors - 1965), Award (SFP award on V Festival 'Young Polish Cinema' - 1988), Both Award for Best Actress for her role in the play Crowbar (1990), Actress's handprint: Promenada Gwiazd in Międzyzdroje (2003).

In its glory days she was called "Polish Marilyn Monroe", adored by men. She was the most popular film actress in the Polish People's Republic with great charisma.

"I always play as if I'd found myself in one situation or another. It is never cool and calculated. The character being played is like a mask that allows me to do what I would not normally do, what I might be ashamed of, which I would not be able to afford sometimes. That is why I like to play various roles, most often characteristic. I don't like playing only one role - pretty blonde, beautiful lady in color. I want to be responsible for what I play, not for what I look like, "she told Kino (1966).

She was born in Warsaw on May 14, 1939. In 1960 she graduated from the State Theater School in Warsaw. Writer Janusz Głowacki, who was with her for a year and often met in New York, often spoke about her extraordinary talent. Czyżewska's first film role was the character of Renata in Stanisław Bareja's "Husband of his wife" (1960), who later played in the comedies "Wife for an Australian" and "Marriage of convenience".

She starred in the film "Rysopis" (1964) of her first husband Jerzy Skolimowski, after which the marriage broke up.

In 1964, Czyżewska together with Lucjan Kydryński hosted the 4th International Song Festival in Sopot.

One of the greatest roles of great love she created in "Unloved" (1965) by Nasfeter. She also played for five years 1961-1966 at the Dramatic Theater in Warsaw. Ludwik Rene directed the play "After the Fall" by Arthur Miller, where she played Maggie, the pastiche character of Marilyn Monroe. Arthur Miller himself appeared at the premiere in Warsaw to watch it. It was then called the "Polish Marilyn Monroe" and Miller congratulated the role of Czyżewska.

At the premiere she met the correspondent of The New York Times David Halberstam with whom she soon got married and went to New York on April 22, 1968. In 1977, the marriage with Halberstam broke up.

Czyżewska returned briefly to Poland on December 16, 1968, at the invitation of Andrzej Wajda, to play in the film "Everything for Sale."

In New York she played the so-called Off-Broadway, winning the prestigious OBIE Award for her role in "Crowbar," she played in "Hunting Cockroaches" and "Antigone in New York" by Janusz Głowacki. She performed Yale Repertory Theater in Dostoyevsky's "Biesach" directed by Wajda, where she was seen by Meryl Streep and collaborated in "Choice Zoffi" where Streep played a Polish woman.

After the so-called "Thaw" in August 1980 began to visit Poland and appeared, among others in "Debut" by Barbara Sass, "Limousine Daimler-Benz" by Filip Bajon alongside Gustaw Holoubek.

Increasingly, she began to come to Europe playing in Lumet's "Lost Years", Hansen's "Wrong Place", Costa-Govras' "Music Box" with Jassica Lange in the main role, she appeared in the cult series "Sex in the Big City" and with Glenn Close "Systems" .

She died on June 17, 2010 in New York. The New York Times, writing about her talent unused by American cinema, called her "the queen without a country," and the famous Actors Studio said goodbye to Czyżewska.

Czyżewska's ashes returned to Poland and were buried in Aleja Zasłużonych in Powązki, not far from the grave of Tadeusz Łomnicki.

I visited Elżbieta Czyżewska for the first time in February 1981, she lived on the East Side in an elegant browston, which in the back had a patio on which I took her first photos. I still have her phone number Czyżewska 212-674-7305. I prepared my first exhibition entitled "PORTRAITS American of Polish Origin in The New York Metropolitan Area", which was to open on May 1, 1981. And I needed a photo of Elżbieta Czyżewska.

Going to the second or third floor, I do not remember exactly, I was wondering what it looks like today, after all, the star of Polish cinema, has it changed? Just at that moment, her characteristic voice reached me from above. When I called, after a while I was opened by a young person who introduced herself as Marysia Konwicka (daughter of writer Tadeusz Konwicki) and invited me inside. Elżbieta Czyżewska was talking on the phone in the other room at the time, because I was getting bits of conversation. With a moment of time I looked around, the apartment was dim. The light from the other room shone through the open door to the terrace. After a long time Czyżewska entered, asking from the threshold:

- What should I wear?

–"I think you are a professional in this field and I can't suggest anything," I replied.

- As always - said Czyżewska, waving her hand in resignation

- I can't count on anyone. So please wait for a while and I'll get ready. During this time Marysia can make you a drink. After these words, Czyżewska disappeared for a few minutes, and while sipping orange juice I was looking at the apartment and thinking about the photo I had to take.

- I am at your disposal - Czyżewska snapped me out of my thoughts - where do you want to take a portrait?

- I looked around - it is very cozy here, but a bit too dark, and I would not like to use the flash - I started. I wonder where this daylight comes from?

- I asked, pointing to the room where Czyżewska came from. - It's from the terrace.

- Could I take a look at this?

- Yes. Only when passing through the bedroom you have to close your eyes, because there is a bit of a mess - Czyżewska invited me smiling. Shaded with trees, the large terrace gave the impression of a park, it turned out to be a great place for photos and in addition to the portrait of Czyżewska I also later took pictures of the painter, Hanna Bakuła and Jacek Nieżychowski. It is a pity that Czyżewska has moved to East Village. During the photos, Czyżewska behaved very naturally and unpretentiously, just like later, when she came to the opening of my exhibition at the Polish Institute of Arts and Science in New York. When we became friends, after 2-3 years, Czyżewska calls and says that she has an idea on which one can earn a lot. He will tell me how to make it, but we have to divide the money.

If there is anything to share, then agree, tell me what's going on. The greatest paparazzi at the time was the legendary Ron Galella, nicknamed "King of the Paparazzi". Galella got on with Jackie Onassis. The former First Lady became an obsession for the photographer, he followed and photographed her everywhere. Jackie O. finally went to court, which ordered him not to approach less than 150 ft. (46 m), although he broke the order many times. When Ron Galella began to approach Marlon Brando, he hit his jaw, not only breaking it, but also knocking out five teeth. Gallela, apart from photography, was very famous in the 70's and 80's. I know where he lives in Hoboken - Czyżewska began - you will go there and take pictures of him as he goes to the shopping store ... We'll take a fortune for that. She hung her voice. - So now I will be paparazzi? - Yes - Czyżewska said proudly in her voice. I remember today, I said I don't take such pictures. She was uncomfortable. But we've been friends for years. Interestingly, I met Ron Gallele in NY several times when in a bow tie and elegant suit he chatted on his victims. I asked if I could take a picture of him not protested. The photo I took of her then was and is the best of all. We met at various events in NY, and this with Jan Kott, and this is Milosz ... The last meeting in 2006 at the Russian Samovar restaurant (256 W 52nd St, New York), which was the favorite restaurant of Brodski and Barysznikov. Vitek Markowicz and his wife were with us at that time, who were friends with Czyżewska, helping her in the final phase, when she could not cope with life in New York. Stories about the friendship-love of Elżbieta Czyżewska are famous, yet none of her love turned out to be a fulfilled love. She was lonely for most of her life. She was a heavy smoker, but she did it with great grace, if you can say it, she had a small ashtray on her finger, to which she shook off cigarette ash. At that time, most people smoked in public, such as Josef Brodski, Krzysztof Kieślowski ... but no one did so gracefully as she did. Which didn't stop her from losing her fight against esophageal cancer.

"... In comedies you have to play extremely seriously, only the situations in which the character will be played are to be funny. Comedy roles belong to the more graceful acting tasks - when the intention is successful, it's easier to make contact with the audience. I also prefer comedies as a viewer ... "- Elżbieta Czyżewska (1987).



  • Facebook Social Icon
  • YouTube Social  Icon