Szukaj
  • Czesław Czapliński

PORTRET z HISTORIĄ Karin Falencki


Karin Falencki (Falencka, z domu Tiche) (ur. 9 lipca 1915 r. w Warszawie – zm. 29 grudnia 2010 r. w Nowym Jorku) – aktorka, kolekcjonerka dzieł sztuki, działaczka organizacji charytatywnych.

Karin Falencki ukończyła przedwojenną, warszawską Szkołę Teatralną, w której wykładał m.in. Aleksander Zelwerowicz. Występowała na scenach w Warszawie i Lwowie, m.in. razem z Józefem Węgrzynem w sztuce J. Iwaszkiewicza „Lato w Nohant”, w reżyserii Edmunda Wiercińskiego.

Do Stanów Zjednoczonych przyjechała w 1941 r. z mężem Williamem (ur. 18 września 1904 r. w Warszawie, który skończył w 1928 r. wyższe studia biznesowe w Wiedniu). W Nowym Jorku William Falencki rozkręcił interesy, od 1979 roku, kiedy go poznałem, jego biuro było w reprezentacyjnym Empire State Building, a on był prywatnym inwestorem i dyrektorem Real Estate Corps.

Karin Falencki po przyjeździe do Nowego Jorku, pracowała w polskim dziale radiostacji „Voice of America” do 1946 r., czyli do momentu narodzin syna – Johnnego.

Przedsiębiorstwo męża zaczęło przynosić dochody. Zamieszkali na ekskluzywnej Piątej Alei z widokiem na Central Park. Po śmierci męża Karin Falencki przeprowadziła się na Park Avenue.

Przez lata pracowała charytatywnie w komitecie pomagającym niewidomym dzieciom w Laskach pod Warszawą. Zasiadała w zarządzie Fundacji Alfreda Jurzykowskiego, która do 1998 r. przyznawała prestiżową nagrodę.

Pracowała przez lata charytatywnie w komitecie pomagającym niewidomym dzieciom w Laskach pod Warszawą.

Pierwszy raz odwiedziłem i fotografowałem Karin Falencki w styczniu 1981 r., w jej wspaniałym apartamencie na 1067 Fifth Ave. przy 88th Street, z widokiem na Central Park. Apartament był tak niesamowity, że w połączeniu z aktorskim kunsztem Karin, wiedziałem, że już po paru minutach mam ujęcia, o jakich tylko mogłem marzyć, zagrały obrazy, Central Park przez okno, wszystko… Wówczas zrobiony jej portret, pojawił się na mojej wystawie 1 maja 1981 r. PIASA (The Polish Institute of Arts and Sciences in America) w Nowym Jorku. W jej mieszkaniu zobaczyłem, że Karin miała niezwykle interesującą kolekcję obrazów, zarówno mistrzów światowych jak i polskich matarzy. Kiedy, kilka lat później, przygotowywałem album pt. „Polskie Kolekcje Sztuki w Ameryce” (2007) „Polish Art Collections in America” spotkałem się z nią w tym celu, poświęcając jej obrazom jeden z rozdziałów albumu.

Kolekcja Karin Falencki to kilkadziesiąt obrazów, w tym dwa obrazy Pabla Picasso oraz Chaima Soutine, Eugene Delacroix, Paula Cezanne’a, Edgara Degas, Maurice’a Utrilla. Wśród największych przedstawicieli francuskiego malarstwa, niewielka, ale bardzo cenna kolekcja polskich artystów: Chełmoński, Axentowicz, Wyczółkowski, Szermentowski, Wyspiański, Fałat, Kanelba, Stanisławski, Topolski, Czermański, Kanarek, Mucha.

„…Malarstwo kupowaliśmy z mężem o wojny - wspomina Karin Falencki. Nieraz Ludzie dyskutuiq czy warto kupować obrazy? W 1950 r. kupiłam w Paryżu Moneta za tysiąc dolarów, nie trzeba nikomu mówić, ile jest dziś warty, ale również należy pamiętać, że moja pierwsza tygodniówka w „Voice of America' w 1946 r. wynosiła 25 dolarów. Dziś lekko płaci się tyle za godzinę pracy. Pierwszy, duży polski obraz, jaki kupiłam na aukcji w Londynie, to Józef Chełmoński. Przysłali mi go w olbrzymiej, oryginalnej ramie, było wiele kłopotów, aby wnieść go wysoko do mieszkania. Zawsze też lubiłam kupować młodych artystów, którzy jeszcze nie byli bardzo znani. Nie zapominajmy, że każdy, nawet największy musiał kiedyś zaczynać…”. Karin Falencki miała również wiele prac współczesnych polskich artystów: Andrzeja Dudzińskiego, Janusza Kapusty, Stasysa Eidrigeviciusa, Anny Białobrody oraz swojej wnuczki Emilii Falencki, która mieszka i tworzy w Kanadzie.

Występowała w filmie o Julianie Tuwimie, a także o Janie Lechoniu, których znała osobiście. 

Dzięki Karin Falencki, która przyjaźniła się z Janem Lechoniem w Nowym Jorku i opowiadała mi o nim, poszedłem nowojorskimi śladami Lechonia, tam gdzie mieszkał, najpierw nieopodal Columbia University, potem na stronie wschodniej, gdzie bywał w Polskim Instytucie Naukowym, Fundacji Kościuszkowskiej, w snobistycznym hotelu Waldorf-Astoria i w końcu w hotelu Henry Hudson na 57thStreet, gdzie 8 czerwca 1956 r. wyskoczył z 14 piętra. Co ciekawe, zresztą nieopodal, też na 57thStreet, 3 maja 1991 r. też popełnił samobójstwo pisarz Jerzy Kosiński.

PORTRAIT with HISTORY Karin Falencki (1915-2010)

Karin Falencki (Falencka, née Tiche) (born on July 9, 1915 in Warsaw - died on December 29, 2010 in New York) - actress, art collector, charity activist.

Karin Falencki graduated from the pre-war Warsaw School of Theater in which he lectured, among others Aleksander Zelwerowicz. She performed on stages in Warsaw and Lviv, incl. together with Józef Węgrzyn in J. Iwaszkiewicz's play 'Summer in Nohant', directed by Edmund Wierciński.

She came to the United States in 1941 with her husband William (born September 18, 1904 in Warsaw, who graduated from business studies in Vienna in 1928). In New York, William Falencki started business, from 1979, when I met him, his office was in the impressive Empire State Building, and he was a private investor and director of Real Estate Corps.

After arriving in New York, Karin Falencki worked in the Polish radio station "Voice of America" ​​until 1946, that is, until the birth of her son - Johnny.

Her husband's business started to be profitable. They settled on the exclusive Fifth Avenue with a view of Central Park. After her husband's death, Karin Falencki moved to Park Avenue.

For years, she worked as a charity in a committee helping blind children in Laski near Warsaw. She sat on the board of the Alfred Jurzykowski Foundation, which until 1998 awarded the prestigious prize.

She worked for charity for years in a committee helping blind children in Laski near Warsaw.

I first visited and photographed Karin Falencki in January 1981, in her magnificent apartment on 1067 Fifth Ave. at 88th Street, overlooking Central Park. The apartment was so amazing that, combined with the artistry of Karin, I knew that after a few minutes I had shots that I could only dream of, paintings played, Central Park through the window, everything ... A portrait of her made then appeared at my exhibition on May 1, 1981. PIASA (The Polish Institute of Arts and Sciences in America) in New York. In her apartment, I saw that Karin had an extremely interesting collection of paintings, both of world masters and Polish mathematicians. When, a few years later, I was preparing an album called "Polish Art Collections in America" ​​(2007) "Polish Art Collections in America" ​​I met her for this purpose, devoting her paintings to one of the chapters of the album.

The Karin Falencki collection consists of several dozen paintings, including two paintings by Pablo Picasso and Chaim Soutine, Eugene Delacroix, Paul Cezanne, Edgar Degas, and Maurice Utrill. Among the largest representatives of French painting, a small, but very valuable collection of Polish artists: Chełmoński, Axentowicz, Wyczółkowski, Szermentowski, Wyspiański, Fałat, Kanelba, Stanisławski, Topolski, Czermański, Kanarek, Mucha.

"... My husband and I bought painting for war," says Karin Falencki. Sometimes People discuss and is it worth buying paintings? In 1950 I bought a Coin for one thousand dollars in Paris, you do not need to tell anyone how much it is worth today, but also remember that my first weekly week in "Voice of America" ​​in 1946 was 25 dollars. Today, you pay very little for an hour of work. The first large Polish painting I bought at an auction in London was Józef Chełmoński. They sent him in a huge, original frame, there was a lot of trouble to bring him high to the apartment. I also always liked to buy young artists who were not very famous yet. Let's not forget that everyone, even the largest had to start sometime ... ". Karin Falencki also had many works of contemporary Polish artists: Andrzej Dudziński, Janusz Kapusta, Stasys Eidrigevicius, Anna Białobrody and her granddaughter Emilia Falencki, who lives and works in Canada.

She appeared in the film about Julian Tuwim and also about Jan Lechoń, whom she knew personally.

Thanks to Karin Falencki, who was friends with Jan Lechon in New York and told me about him, I followed Lechon's footsteps in New York, where he lived, first near Columbia University, then on the eastern side, where he was at the Polish Scientific Institute, Kosciuszko Foundation, in the snobbish Waldorf-Astoria hotel and finally at the Henry Hudson hotel on 57th Street, where he jumped from the 14th floor on June 8, 1956. Interestingly, by the way, also on 57th Street, on May 3, 1991, writer Jerzy Kosiński committed suicide.


  • Facebook Social Icon
  • YouTube Social  Icon