Szukaj
  • Czesław Czapliński

PORTRET z HISTORIĄ Andrzej Krzysztoforski


Andrzej Krzysztoforski (ur. 1943 r. w Oświęcimiu) – artysta grafik.


Studia plastyczne odbył w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w latach 1962-1968, w pracowni prof. Henryka Tomaszewskiego.


Zajmuje się plakatem. Laureat wielu nagród za najlepszy plakat miesiąca (1969) oraz nagrody na Biennale Plakatu w Katowicach (1973).

Uprawia głównie plakat, robi ilustracje do książek i czasopism, przez kilka lat byt dyrektorem artystycznym tygodnika „Perspektywy”.

Plakaty i rysunki Krzysztoforskiego publikowane były w pismach: "Projekt” (Warszawa), "Print” (Nowy Jork), "Design" (Tokio). "Graphic” (Zurich) aby wymienić kilka.

Z Andrzejem Krzysztoforskim spotkałem się w lutym 1982 r. w Nowym Jorku, nieopodal 42 Street i Broadwayu. Było to dwa miesiące po 13 grudnia 1981 r., czyli ogłoszeniu w Polsce stanu wojennego, więc początek naszej rozmowy dotyczył właśnie tego, co obecnie dzieje się w Polsce? Obydwoje mieliśmy tam rodziny. Miejsce, gdzie się spotkaliśmy na zdjęcie, nie było przypadkowe. Wiedziałem, że tam jest duża ściana, gdzie są rozwieszane plakty, różnych wydarzeń. Poprosiłem go, aby wziął jakieś swoje plakaty, to rozwiesimy je na ścianie i to będzie tłem do portretu. Tak też się stało, napis SOLIDARNOŚĆ na pewno zwraca uwagę w nowojorskim otoczeniu plastycznym. Po sesji zdjęciowej przeprowadziłem z nim rozmowę: „Nie ograniczam się do plakatu” z Andrzejem Krzysztoforskim rozmawia Czesław Czapliński nowojorski „Przegląd Polski” 8-14 kwietnia 1982 r.:


—Co uważa pan za swój największy sukses w Ameryce?

—Myślę, że największe zadowolenie i satysfakcję wywołuje praktyczna realizacja marzeń. Moim marzeniem, które udało mi się zrealizować w Ameryce, było zrobienie plakatu do filmu amerykańskiego – oraz indywidualna wystawa w Fundacji Kościuszkowskiej, na której stypendium przybywam.

—Jaką dziedziną sztuki interesuje się pan najbardziej?

—Uważam, że należy się interesować każdą dziedziną sztuki, czy to będzie rękodzieło np. meblarstwo, film, teatr, itd., gdyż wszystkie one składają się na pelny obraz rzeczywistości nas otaczającej. Dlatego też nie ograniczam się do plakatu, mogę robić zarówno grafikę prasową, rysunki, czy też ilustrować np. książki dla dzieci. Oczywiście całe życie chciałem malować, ale aby to robić trzeba mieć możliwości finansowe, dlatego obecnie malarstwo jest marginesem mojej działalności. Chciałbym doprowadzić do takiej sytuacji, aby było ono głównym moim zajęciem.

—Jaki wpływ wywarł na pana prof. H.Tomaszewski (jeden z twórców nowoczesnego plakatu polskiego), w pracowni którego robił pan dyplom?

—Tomaszewski miał bardzo specyficzną metodę pracy ze studentami, nigdy nie narzucał swojego zdania, wręcz odwrotnie – starał się nauczyć alitycznego myślenia, a nie plakatu – co często powtarzał.


—Jakie różnice widzi pan między uprawianiem sztuki w Polsce i Ameryce?

—Wydaje mi się, że artyści w Polsce są niesłychanie rozpieszczeni w porównaniu z artystami amerykańskimi, którzy muszą samodzielnie walczyć o przeżycie. W Polsce mecenasem jest państwo (szkolnictwo, stypendia, itd.). Innym aspektem jest również przyjęcie sztuki przez odbiorcę. Tu galerie są pełne, niekiedy dobrą wystawę trudno obejrzeć, bo trzeba przepychać się przez tłum oglądających. W Polsce – poza wernisażem, na którym można wypić lampkę wina i poplotkować, właściwie ludzie nie przychodzą do galerii i muzeów – nie licząc organizowanych na siłę szkolnych wycieczek.

—Jakie ma pan plany na najbliższą przyszłość?

—Sytuacja, jaka zaistniała po 13 grudnia spowodowała, że została nam odebrana możliwość planowania – przynajmniej w stosunku do Polski.

PORTRAIT with HISTORY Andrzej Krzysztoforski

Andrzej Krzysztoforski (born in 1943 in Oświęcim) - graphic artist.

He studied art at the Academy of Fine Arts in Warsaw in 1962-1968, in the studio of prof. Henryk Tomaszewski.

He deals with poster. Winner of many awards for the best poster of the month (1969) and awards at the Poster Biennale in Katowice (1973).

He mainly cultivates posters, makes illustrations for books and magazines, and for several years was the artistic director of the Perspektywy weekly.

Krzysztoforski's posters and drawings were published in the magazines "Projekt" (Warsaw), "Print" (New York), "Design" (Tokyo). "Graphic" (Zurich) to name a few.

I met Andrzej Krzysztoforski in February 1982 in New York, near 42 Street and Broadway. It was two months after December 13, 1981, the declaration of martial law in Poland, so the beginning of our conversation was about what is currently happening in Poland? We both had families there. The place where we met for the photo was not accidental. I knew that there was a large wall where there are hangings of various events. I asked him to take some of his posters, we will hang them on the wall and this will be the background for the portrait. So it happened, the inscription SOLIDARNOŚĆ certainly attracts attention in New York's artistic surroundings. After the photo session, I interviewed him: "I do not limit myself to a poster". Andrzej Krzysztoforski talks to Czesław Czapliński New York "Przegląd Polski" April 8-14, 1982:

—What do you consider your greatest success in America?

–I think that the greatest realization of your dreams brings about the greatest satisfaction and satisfaction. My dream, which I managed to realize in America, was to make a poster for an American film - and an individual exhibition at the Kosciuszko Foundation, on which I attend.


—What kind of art are you interested in the most?

–I believe that you should be interested in every field of art, whether it will be handicrafts, e.g. furniture, film, theater, etc., because they all make up the full picture of the reality that surrounds us. That is why I do not limit myself to a poster, I can do press graphics, drawings or illustrate, for example, children's books. Of course, I wanted to paint my whole life, but to do this you need to be financially able, which is why painting is currently a marginal part of my business. I would like to make this situation my main occupation.

—How did he influence prof. H.Tomaszewski (one of the creators of modern Polish poster), in the studio where you did your diploma?

–Tomaszewski had a very specific method of working with students, he never imposed his opinion, quite the opposite - he tried to teach alitic thinking, not a poster - which he often said.

—What differences do you see between practicing art in Poland and America? –I think that artists in Poland are extremely spoiled compared to American artists who have to fight for survival on their own. In Poland, the patron is the state (education, scholarships, etc.). Another aspect is the acceptance of art by the recipient. The galleries are full here, sometimes it is hard to see a good exhibition, because you have to push through the crowd of viewers. In Poland - apart from the opening, where you can have a glass of wine and gossip, people actually don't come to galleries and museums - not counting on school trips organized by force.

—What are your plans for the near future?

–The situation that occurred after December 13 meant that we were deprived of the opportunity to plan - at least in relation to Poland.



  • Facebook Social Icon
  • YouTube Social  Icon